28 sierpnia 2025 r. minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski przeprowadził rozmowę online ze swoim austriackim odpowiednikiem, Norbertem Totschnigiem, na temat możliwości stworzenia mniejszości blokującej wobec kontrowersyjnej umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj). Spotkanie odbyło się z inicjatywy Polski.

Minister Krajewski podtrzymał stanowisko, iż Polska nie akceptuje umowy UE–Mercosur w obecnym kształcie, wynegocjowanym 6 grudnia 2024 r. Przypomniał, iż sprzeciw wobec porozumienia został już wyrażony przez Radę Ministrów, Sejm RP oraz prezydenta RP.
– Priorytetem polskiego rządu jest dobro konsumentów i bezpieczeństwo żywnościowe. Umowa nie zapewnia równych warunków konkurencji między rolnikami UE a producentami z Mercosur – podkreślił minister.
Polska obawia się, iż wejście w życie porozumienia doprowadzi do zalewu europejskiego rynku tanimi produktami rolnymi z Ameryki Południowej, co mogłoby wywołać poważne zakłócenia w sektorach szczególnie wrażliwych, takich jak produkcja mięsa, drobiu czy cukru.
Nierówne standardy
Warszawa zwraca uwagę, iż unijni rolnicy muszą przestrzegać restrykcyjnych regulacji dotyczących dobrostanu zwierząt, ekologii i ochrony środowiska, podczas gdy w państwach Mercosur takie normy są znacznie mniej wymagające. Zdaniem Polski tworzy to nierówną konkurencję, w której producenci z UE są na straconej pozycji.
Wsparcie Austrii – ale z zastrzeżeniami
Minister Totschnig potwierdził, iż Austria również sprzeciwia się ratyfikacji umowy, podzielając obawy Polski. Wskazał jednak, iż brak jednomyślności w austriackiej koalicji rządzącej oraz fakt, iż polityka handlowa leży w gestii ministerstwa gospodarki, mogą utrudnić wspólne działania.
Wspólna strategia
Oba kraje zadeklarowały gotowość do ścisłej współpracy i wymiany informacji. Polska i Austria będą dążyć do budowania szerszej koalicji państw członkowskich, które sprzeciwiają się ratyfikacji porozumienia w obecnym kształcie.
Kontekst
Umowa UE–Mercosur, negocjowana od ponad 20 lat, miała być największym porozumieniem handlowym w historii Unii Europejskiej. Jej przeciwnicy wskazują jednak na ryzyko dumpingu cenowego, niszczenia środowiska naturalnego w Ameryce Południowej oraz osłabienia konkurencyjności rolnictwa europejskiego.