
- Otrzymaliśmy wezwanie od kancelarii działającej w imieniu ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, w którym żąda się usunięcia bilbordów i przeprosin. Chcemy jasno powiedzieć: na naszych bilbordach nie ma mowy o żadnych pomówieniach. Jest tam wezwanie ministra do pomocy w uwolnieniu rolnika „rolnika”. To głos rozpaczy i prośba o reakcję ze strony osoby, która odpowiada za polskie rolnictwo – wyjaśnia Konrad Krupiński z Ruchu Gospodarstw Rodzinnych.







![Byki droższe choćby o 1,20 zł. Jakie są ceny bydła? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/04/14/h_224576_1280.webp)










