Przyczepy rolnicze na hamulcu. Rynek skurczył się o ponad jedną czwartą

1 godzina temu
Zdjęcie: Przyczepy rolnicze na hamulcu. Rynek skurczył się o ponad jedną czwartą


Dane CEPiK za lipiec 2026 pokazują, iż rolnicy ograniczają nie tylko zakupy ciągników, ale i przyczep. Choć sam lipiec przyniósł mocne odbicie względem czerwca, to licząc od początku roku rynek przyczep rolniczych stracił aż 27,2% w porównaniu do 2025 roku. Sprawdzamy, kto mimo trudnej koniunktury zyskuje, a kto traci najwięcej.

Lipcowe odbicie, ale roczny bilans wciąż na minusie

W lipcu 2026 roku zarejestrowano 806 nowych przyczep rolniczych – to aż o 81% więcej niż w czerwcu. Mimo tego dobrego miesiąca, w ujęciu 12-miesięcznym (sierpień 2025–lipiec 2026) zarejestrowano łącznie 5561 przyczep, czyli o 11% mniej niż rok wcześniej (6247 szt.).

Od stycznia do lipca 2026 roku sprzedano 3149 przyczep – wyraźnie mniej niż w 2025 roku (4325 szt.), choć wciąż mniej-więcej na poziomie 2024 roku (3435 szt.).

Pronar niekwestionowanym liderem, ale i on traci

Mimo ogólnego spadku sprzedaży Pronar utrzymuje mocną pozycję lidera rynku – 881 zarejestrowanych przyczep i 28% udziału w rynku od początku roku. To jednak o 21,7% (244 szt.) mniej niż rok wcześniej.

Pozostałe miejsca na podium:

  • Metal-Fach – 386 szt. (12,3% udziału), spadek aż o 42,5%
  • Meprozet – 289 szt. (9,2% udziału) – i to jedna z niewielu marek na plusie, ze wzrostem o 110,9%
  • Wielton – 191 szt. (6,1% udziału), spadek o 38,8%
  • Pomot – 165 szt. (5,2% udziału) – kolejny „zwycięzca” rynku, wzrost o 79,3%

Wyraźnie widać, iż w trudniejszym roku najlepiej radzą sobie marki, które zdołały zwiększyć sprzedaż mimo ogólnego trendu – oprócz Meprozetu i Pomotu warto odnotować Kobzarenko (+76,5%) i Lisicki, który zadebiutował w zestawieniu z 22 sztukami.

Który model przyczepy wygrał lipiec?

Najczęściej rejestrowanym „modelem” w lipcu była Zasław (bez podanego konkretnego oznaczenia modelu) – 38 sztuk. Na drugim miejscu uplasował się Meprozet PW-1/5 (28 szt.), a trzecie miejsce podzieliły Pronar T026 oraz Wielton PRS-3S/S14 – po 24 sztuki każdy.

Wielkopolska liderem regionalnym

Najwięcej nowych przyczep od początku roku zarejestrowano w województwie wielkopolskim – 458 sztuk. Na drugim miejscu jest Mazowieckie (385 szt.), a podium zamyka Podlaskie (276 szt.).

Warto zwrócić uwagę na strukturę ładowności rejestrowanych przyczep – zdecydowanie dominują pojazdy o ładowności 12 000–16 999 kg (1097 szt., czyli 35% wszystkich rejestracji), a najmniej popularne są przyczepy najlżejsze, do 5000 kg (zaledwie 345 szt. w skali kraju).

Rynek wtórny w jeszcze gorszej kondycji

Jeśli sprzedaż nowych przyczep hamuje, to rynek używanych przeżywa prawdziwe załamanie. W lipcu 2026 roku zarejestrowano zaledwie 149 szt. przyczep używanych – o 100 sztuk mniej niż rok wcześniej, co oznacza spadek aż o 40%.

Podobnie jak w przypadku ciągników, rynek przyczep rolniczych w Polsce wyraźnie zwalnia – zarówno w segmencie nowych, jak i (jeszcze mocniej) używanych maszyn. Na tym tle wyróżniają się marki takie jak Meprozet czy Pomot, które mimo dekoniunktury zdołały istotnie zwiększyć sprzedaż – co może sugerować, iż rolnicy szukają w tej chwili tańszych lub bardziej dopasowanych do potrzeb rozwiązań, zamiast automatycznie sięgać po dotychczasowych liderów rynku.

źródło: CEPiK

Idź do oryginalnego materiału