Rolnicy oblężyli Ministerstwo Rolnictwa! Madryt sparaliżowany

3 godzin temu
Zdjęcie: Rolnicy oblężyli Ministerstwo Rolnictwa! Madryt sparaliżowany


Hiszpańscy rolnicy mają dość. Podczas gdy Bruksela i Madryt świętują podpisanie umowy z Mercosurem, na ulicach stolicy zawrzało.

Madryt sparaliżowany. Rolnicy u bram władzy

W środę centrum Madrytu przestało istnieć dla turystów i urzędników. 500 traktorów wjechało w sam środek metropolii, zamieniając Paseo del Prado w barykadę na kołach. Bilans? 50 zamkniętych ulic i oblężenie gmachu resortu rolnictwa. Choć rząd próbuje zaklinać rzeczywistość, podając zaniżone dane o 2,5 tys. uczestników, organizatorzy mówią wprost: było nas blisko 8 tysięcy!

Mercosur: Tani drób i wołowina zaleją Europę

Dlaczego hiszpańska wieś protestuje? Bo 17 stycznia w Asuncion zapadł wyrok. Unijni dyplomaci otworzyli wrota dla żywności z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Zasada jest brutalna: my sprzedamy im samochody i leki, oni nam – tanią wołowinę, cukier i drób.

„To, co nam robią, jest całkowicie niesprawiedliwe” – grzmi Chema, rolnik z Katalonii, którego cytują ogólnokrajowe media.

Rolnicy nie owijają w bawełnę: to ekologiczna hipokryzja. Unijny gospodarz jest duszony kolejnymi wymogami dobrostanu i „zielonymi” zakazami, podczas gdy na europejskie stoły trafi mięso produkowane bez jakiejkolwiek kontroli, do której przyzwyczajeni są konsumenci w UE.

UMOWA Z MERCOSUR: Klauzule Ochronne Przegłosowane!

Premier obiecuje „ochłapy”, sektor mięsny liczy straty

Premier Pedro Sanchez próbuje gasić pożar, obiecując „mechanizmy zabezpieczeń” i rekompensaty. Ale dla hodowcy wołowiny czy producenta mleka to marne pocieszenie. Rekompensata to nie zysk, to jałmużna na otarcie łez po straconym rynku.

Hiszpańskie media wskazują palcem beneficjentów: producentów oliwy i wina. To ich interesy poświęciły branżę mięsną. W rolnictwie powstał front walki „brat przeciwko bratu”, a unijni komisarze tylko przyglądają się temu zza biurek.

Jeśli tania wołowina z Ameryki Południowej wyprze hiszpańskich producentów, uderzy to rykoszetem w każdego dostawcę w Unii. Rynek nie znosi próżni – znosi jedynie tych, którzy są zbyt drodzy przez unijną biurokrację…Dla Polski jest to fatalny scenariusz.

Idź do oryginalnego materiału