Rolnicy stracą miliony z KPO? Protest rolników 17 kwietnia

1 godzina temu

Protest rolników 17 kwietnia ma zwrócić uwagę na problem krótkich terminów w KPO. Rolnicy wnioskowali wielokrotnie a teraz alarmują, iż nie zdążą zakończyć inwestycji budowlanych. W efekcie mogą stracić dotacje i stanąć na granicy bankructwa.

Protest rolników 17 kwietnia ma unaocznić sytuację tych, którzy obawiają się utraty środków z KPO. Spór dotyczy zbyt krótkich terminów realizacji inwestycji budowlanych. W efekcie wielu beneficjentów może nie zdążyć zakończyć prac i ponieść poważne straty finansowe.

Protest rolników 17 kwietnia w Warszawie

Protest rolników 17 kwietnia odbędzie się przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w samo południe. Organizatorzy zapowiadają, iż pojawią się osoby z całej Polski, ponieważ problem dotyczy inwestycji finansowanych z KPO.

Rolnicy wskazują, iż choć termin kwalifikowalności wydatków sięga końca sierpnia 2026 r., to realny czas na zakończenie inwestycji wyznaczono im na koniec kwietnia. W praktyce oznacza to konieczność zakończenia budów w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Konsekwencje są poważne. Beneficjent, który nie zdąży, musi zwrócić zaliczkę, nie otrzyma pozostałej części wsparcia. Ponadto zostanie z niedokończoną inwestycją. Dlatego rolnicy mówią wprost o ryzyku utraty płynności finansowej, a choćby o widmie bankructwa.

Protest rolników 17 kwietnia odbędzie się w Warszawie przed gmachem MRiRW, gdzie uczestnicy będą się domagać realnego wydłużenia terminu inwestycji z KPO

fot. fB Wspólna rola

Krótkie terminy i realne skutki

Problem dotyczy inwestycji budowlanych, które wymagają czasu. Chodzi o magazyny, przetwórnie oraz obiekty związane z krótkimi łańcuchami dostaw. Tymczasem terminy na prośbę rolników wydłużono jedynie o miesiąc.

Rolnicy podkreślają, iż decyzję urząd podjął późno, bo dopiero w marcu 2026 r.

Dodatkowo zima była mroźna, a przymrozki utrudniały prowadzenie prac. W wielu przypadkach nie można było rozpocząć robót zgodnie z planem.

W efekcie część inwestycji w ogóle nie ruszyła. Inni są w trakcie budowy, ale nie mają szans zakończyć jej w tak krótkim czasie. Dlatego protest ma być próbą wymuszenia zmiany decyzji.

Głos rolników o inwestycjach

Rolnicy od miesięcy zgłaszali problem. Jak podkreśla Adam Reimann reprezentujący stwoarzyszenie „Wspólna Rola”, chodzi o inwestycje wymagające dużych nakładów i czasu:

To są duże inwestycje na kilkaset tysięcy, choćby na parę milionów, czasami na paręnaście milionów. To są w dużej mierze inwestycje budowlane, które wymagają wielu czasochłonnych działań i kilku miesięcy realizacji przy dobrej pogodzie„.

Tymczasem warunki nie sprzyjały realizacji:

Mieliśmy mroźną zimę, więc nie można było nic zrobić. Później przyszły przymrozki i też utrudniały pracę. Taka sytuacja trwała przez długi czas„.

Problem zgłaszali wcześniej.

Ten temat zgłaszamy jako stowarzyszenie od około dziewięciu miesięcy. Słyszeliśmy, iż nie będzie problemu z wydłużeniem. Ostatecznie termin wydłużono tylko o miesiąc, co jest absurdem przy takich inwestycjach” — mówi w rozmowie z naszym portalem agrofakt.pl Adame Reimann.

Ile czasu mieli beneficjenci?

Sytuację dodatkowo komplikuje moment podpisywania umów. Wielu rolników otrzymało je dopiero jesienią 2025 r.

Duża część wnioskodawców podpisywała umowy we wrześniu i październiku 2025 r. Od tego momentu czas na realizację bardzo się skrócił” — przedstawia sytuację Reimann.

Dodatkowo pojawiły się problemy administracyjne:

Gminy pracowały nad planami ogólnymi i miały bardzo dużo wniosków. Uzyskanie dokumentacji budowlanej było znacznie trudniejsze„.

Rolnicy nie mają wątpliwości:

W sytuacji, gdy mieliśmy nadzwyczajnie surową zimę i przedwiośnie, to było fizycznie praktycznie niewykonalne„.

Widmo bankructwa i sprzeczne sygnały

Protest rolników 17 kwietnia pokaże szerszy problem. Mianowicie państwo promuje przetwórstwo i krótkie łańcuchy dostaw, jednak decyzje administracyjne idą w przeciwnym kierunku.

Podczas Europejskiego Forum Rolniczego 2026 w Jasionce politycy podkreślali potrzebę rozwoju produktów przetworzonych o wyższej wartości. Tymczasem obecne regulacje mogą zablokować takie inwestycje.

Adam Reimann ostrzega, iż brak zmian doprowadzi wielu beneficjentów do bankructwa. Inwestycje pozostaną niedokończone, a środki przeznaczone na rozwój sektora nie zostaną wykorzystane.

Kim są organizatorzy protestu

Za organizacją protestu stoi Stowarzyszenie „Wspólna Rola”. Organizacja powstała w 2023 r. z inicjatywy rolników prowadzących gospodarstwa towarowe w województwie zachodniopomorskim.

Stowarzyszenie zajmuje się wskazywaniem problemów rolników oraz poszukiwaniem rozwiązań. Promuje również systemy jakości produkcji i rozwój lokalnych produktów żywnościowych. Jednocześnie wspiera współpracę rolników oraz rozwój przetwórstwa.

Członkowie organizacji podkreślają, iż ich celem jest poprawa warunków funkcjonowania gospodarstw oraz zwiększenie stabilności sektora rolnego.

Protest rolników 17 kwietnia o być albo nie być

Miejmy nadzieję, iż protest rolników 17 kwietnia 2026 będzie początkiem dalszych działań i rozwiązań. Organizatorzy domagają się wydłużenia terminów realizacji inwestycji chociażby do końca lipca 2026 r.

Rolnicy liczą na dialog z ministerstwem. Jednak podkreślają, iż czas działa na ich niekorzyść, dlatego decyzje muszą zapaść szybko.

Podsumowując, problem dotyczy nie tylko pojedynczych gospodarstw. Chodzi o przyszłość inwestycji w przetwórstwo i rozwój rynku rolnego w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału