Sadownicy z Lubelszczyzny alarmują. Tu nienawadniane sady wyglądają najgorzej

3 godzin temu

Nadal wypatrujemy opadów, a niedobory wody pogłębiają się. Patrząc na mapy IUNG-u widzimy wyraźnie, iż najbardziej cierpi dziś z tego powodu Lubelszczyzna. W tym cierpi również Powiśle Lubelskie, czyli jedno z zagłębi produkcji jabłek. W okresie od 20 czerwca do 20 sierpnia niedobór opadów w tamtejszych rejonach produkcji jabłek przekracza 150, a lokalnie choćby 170 litrów na każdy metr kwadratowy. Tak samo źle jest w centralnej części województwa mazowieckiego.

Na problem zwracają uwagę sadownicy z rejonu Wilkowa, Zagłoby, Opola Lubelskiego czy Józefowa nad Wisłą. Nawadniane sady wegetują. Z kolei sady bez nawodnienia wyglądają tragicznie. W tym wypadku wzrost jabłek zatrzymał się, a w skrajnych przypadkach rośliny, aby przetrwać, pobierają wodę z owoców. Bez wątpienia susza wpłynie negatywnie na finalny plon odmian jesiennych.

Na swoim ostatnim filmie branżowy vlogger Łukasz Cielma, pokazał jak wygląda sytuacja w jego gospodarstwie w gminie Wilków. Niedobór wody jest tak dotkliwy, iż również ptaki szukają wody w jabłkach tym samym uszkadzając je. Szukają jej również w liniach nawodnieniowych, co później sprawia sadownikowi nie lada problem.

Idź do oryginalnego materiału