Szalony pościg za traktorem! 68-latek staranował radiowóz i uciekał dalej

1 godzina temu

Zwykły patrol na terenie gminy Radwanice w jednej chwili zamienił się w dynamiczną akcję policyjną. Brak tablic, brak świateł i ignorowanie poleceń funkcjonariuszy – to był dopiero początek. Chwilę później doszło do scen, które bardziej przypominały film sensacyjny niż spokojną wiejską drogę.

Szalony pościg za traktorem! 68-latek staranował radiowóz i uciekał dalej Fot. KPP Polkowice

Zaczęło się od rutynowej kontroli

24 marca dzielnicowi zwrócili uwagę na ciągnik rolniczy z przyczepą poruszający się bez tablic rejestracyjnych i bez tylnego oświetlenia. Pojazd jechał drogą publiczną, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Policjanci natychmiast podjęli interwencję i dali kierowcy wyraźne sygnały do zatrzymania – zarówno świetlne, jak i dźwiękowe.

Kierujący jednak całkowicie je zignorował.

Szalony pościg za traktorem! 68-latek staranował radiowóz i uciekał dalej Fot. KPP Polkowice

Ucieczka polną drogą i nagły zwrot akcji

Funkcjonariusze zrównali się z traktorem, próbując zatrzymać pojazd również sygnałami ręcznymi. Wtedy kierowca skręcił w polną drogę i na chwilę się zatrzymał.

Gdy jeden z policjantów podszedł do maszyny, 68-latek nagle ruszył i rozpoczął ucieczkę.

Pościg trwał dalej. Po kilkuset metrach sytuacja przybrała niebezpieczny obrót.

Staranowany radiowóz i dalsza ucieczka

W kulminacyjnym momencie kierowca ciągnika wykonał niespodziewany manewr.
Wrzucił bieg wsteczny i staranował radiowóz, pchając go przez kilka metrów i ustawiając w poprzek drogi.

To jednak nie był koniec. Mężczyzna ponownie ruszył i kontynuował ucieczkę.

Policjanci, zmuszeni do opuszczenia uszkodzonego pojazdu, podjęli pieszy pościg.

Finał w pobliskiej miejscowości

Po krótkim czasie funkcjonariusze dotarli do najbliższej miejscowości. Tam odkryli zarówno ukryty ciągnik z przyczepą, jak i samego kierowcę.

68-latek próbował się schować na jednej z posesji, jednak został gwałtownie zatrzymany.

Nie był pijany, ale złamał wiele przepisów

Jak się okazało, mężczyzna był trzeźwy. To jednak nie oznaczało końca problemów.

Kontrola wykazała, że:

  • ciągnik i przyczepa nie były zarejestrowane,
  • pojazdy nie posiadały obowiązkowego ubezpieczenia OC.

To poważne naruszenia, które w połączeniu z ucieczką przed policją stawiają sprawę w bardzo niekorzystnym świetle.

Grozi mu więzienie i wysokie kary

68-latek odpowie teraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

To jednak nie wszystko. Mężczyzna:

  • poniesie koszty uszkodzonego radiowozu,
  • zapłaci wysoką karę za brak obowiązkowego OC.
Rolnicy chcą tańszego paliwa. Jest wniosek o dopłaty i „czerwony diesel”

Policja przypomina: obowiązki są jasne

Służby podkreślają, iż poruszanie się pojazdem bez rejestracji i ubezpieczenia to poważne wykroczenie, które może mieć bardzo kosztowne konsekwencje.

Ten przypadek pokazuje, iż lekceważenie przepisów może gwałtownie doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji – nie tylko dla kierowcy, ale i dla innych uczestników ruchu.

A finał? Zamiast spokojnej kontroli – pościg, uszkodzony radiowóz i poważne zarzuty.

Idź do oryginalnego materiału