UE odchodzi od oleju palmowego i sojowego w produkcji biodiesla. Jak to wpłynie na ceny rzepaku?

2 godzin temu
Zdjęcie: Biodiesel głównie z rzepaku - ceny rzepaku


Unia Europejska podjęła radykalną decyzję, która zrewolucjonizuje rynek biopaliw. Zgodnie z nowymi wytycznymi Komisji Europejskiej, do 2030 roku z baków europejskich samochodów całkowicie zniknie biodiesel produkowany z oleju palmowego i sojowego. Dla rolników najważniejsze jest pytanie: jak te zmiany ostatecznie ukształtują ceny rzepaku?

Rzepak numerem jeden w unijnych bakach

Bruksela chce postawić na surowce, które nie przyczyniają się do wylesiania planety. Soja i palma dostały „czerwoną kartkę”, co automatycznie stawia nasz rodzimy rzepak na uprzywilejowanej pozycji. Już od 2026 roku limity dla soi zaczną drastycznie spadać, a to oznacza, iż europejskie rafinerie będą musiały szukać milionów ton zamiennika. Tym zamiennikiem ma być właśnie olej rzepakowy.

Taka sytuacja to fundament pod długofalowy wzrost popytu, który powinien stabilizować ceny rzepaku na wyższych poziomach, czyniąc go najważniejszym surowcem rolnym dla sektora energii w UE.

Co może hamować ceny rzepaku?

Choć polityka Brukseli sprzyja uprawie „czarnego złota”, warto pamiętać o globalnej szachownicy, o której Agroprofil informuje regularnie. Istnieje kilka hamulców, które mogą studzić optymizm na giełdach:

  • Rekordy na świecie: Doskonałe zbiory w Australii i Argentynie sprawiają, iż rynek jest zasypany tanimi nasionami. To potężna konkurencja dla unijnego rzepaku.
  • Ropa i waluty: Stabilność cen rzepaku zawsze zależy od notowań ropy naftowej oraz kursu dolara. jeżeli ropa tanieje, produkcja biopaliw staje się mniej opłacalna, co natychmiast odczuwają skupy.
  • Odpady zamiast pola: UE coraz chętniej zerka w stronę olejów posmażalniczych (UCO), które mogą częściowo odebrać rynkowe udziały rzepakowi.

Czy warto siać?

Wnioski z najnowszych doniesień są jasne: rzepak staje się w Europie surowcem strategicznym. Choć globalna nadpodaż i wahania na rynku ropy mogą powodować chwilowe dołki, to wyrzucenie soi i palmy z rynku biopaliw tworzy dla rzepaku przestrzeń do wzrostów w nadchodzących latach. Warto też zauważyć, iż drastycznie spadł import rzepaku z Ukrainy, ponieważ nasz wschodni sąsiad stawia na przetwórstwo, kosztem eksportu nasion.

Idź do oryginalnego materiału