We wtorek towary rolne i ropa taniały w oczekiwaniu na pokój na Bliskim Wschodzie (zawieszenie walk ogłoszono w nocy)

2 godzin temu
Zdjęcie: Pokój na Bliskim Wschodzie przecenia towary rolne


Ogólna sytuacja rynkowa: Ropa i Dolar pod presją narastających nadziei, które stały się faktem

Kluczowym wydarzeniem, które ukształtowało handel we wtorek i zdominowało rynki w nocy, było wygasające ultimatum prezydenta Donalda Trumpa wobec Iranu. Mimo ostrej, wojennej retoryki, która dominowała w pierwszej połowie wtorku, wieczorem nastroje na rynkach amerykańskich uległy gwałtownej i nieoczekiwanej zmianie. Inwestorzy w Chicago zaczęli coraz śmielej dyskontować scenariusz deeskalacji konfliktu, napędzany narastającymi nadziejami na dyplomatyczne rozwiązanie i rosnącą presją międzynarodową na Waszyngton.

Te nadzieje okazały się uzasadnione. W nocy z wtorku na środę (czasu polskiego) doszło do przełomu: ogłoszono dwutygodniowe zawieszenie broni. Zarówno Stany Zjednoczone, jak i Iran ogłosiły to wydarzenie jako „wielki sukces” dyplomacji, co radykalnie zmieniło krajobraz geopolityczny i rynkowy.

Nagła zmiana postrzegania ryzyka geopolitycznego, która rozpoczęła się w późniejszych godzinach handlu w USA we wtorek i została przypieczętowana nocnym porozumieniem, doprowadziła do wyraźnej przeceny na rynku ropy naftowej. Cena ropy Brent (QAM26) spadła we wtorek o 2,35% (do 107,19 USD), a ropy WTI (CLK26) o 0,21% (do 112,17 USD). Spadki te nastąpiły mimo wcześniejszych wzrostów w ciągu dnia, co świadczy o gwałtownym odwrocie inwestorów od aktywów surowcowych w reakcji na zmieniające się nastroje i nadchodzący pokój.

Równocześnie osłabił się dolar amerykański, który w momentach największej niepewności zyskiwał jako „bezpieczna przystań”. We wtorek wieczorem tracił on w relacji do euro (EUR/USD wzrósł o 0,50% do 1,15999) oraz do peso filipińskiego (USD/PHP spadł o 0,47% do 3,6815). Złoty polski nieznacznie osłabił się wobec euro (EUR/PLN wzrósł o 0,03% do 4,2704).

Zróżnicowane wyniki zamknięcia: Rola różnicy czasowej w odbiorze nastrojów

Najbardziej uderzającym aspektem wtorkowej sesji były zróżnicowane wyniki zamknięcia na głównych giełdach towarowych: „mieszane” w Paryżu (Matif) i „na czerwono” w Chicago (CBOT). Analiza chronologii wydarzeń jednoznacznie wskazuje, iż kluczową rolę odegrała tu różnica czasowa w odbiorze i przetworzeniu zmieniających się nastrojów rynkowych, które ostatecznie doprowadziły do nocnego zawieszenia broni.

Sesja na giełdzie Matif w Paryżu kończy się o 18:30 czasu lokalnego, co odpowiada zaledwie 11:30 rano w Chicago. Ostateczne ceny zamknięcia w Paryżu (pszenica bez zmian, rzepak symboliczny wzrost, kukurydza nieznaczny wzrost) odzwierciedlają nastroje i informacje dostępne na rynku do godziny 18:30. W tym momencie rynek był jeszcze niepewny, wahał się i nie wykazywał wyraźnego trendu. Paryska giełda „zamknęła” dzień, nie uwzględniając silnego impulsu spadkowego i fali optymizmu, która uderzyła w rynki towarowe w Chicago kilka godzin później, a która była zapowiedzią nocnego porozumienia.

Sesja na CBOT w Chicago trwa znacznie dłużej. W ciągu kilku godzin po zamknięciu giełdy w Paryżu, nastroje na rynku amerykańskim uległy gwałtownemu pogorszeniu (z punktu widzenia posiadaczy długich pozycji). To właśnie w tych „późniejszych” godzinach nastąpiła fala wyprzedaży ropy, osłabienie dolara i w konsekwencji szeroka przecena kukurydzy, soi i jej pochodnych. Ostateczne ceny zamknięcia w Chicago odzwierciedlają te późniejsze, pesymistyczne nastroje (dla surowców), które były bezpośrednią reakcją na rosnące szanse na pokój i które nie zdążyły już wpłynąć na zamknięcie sesji w Paryżu.

Szeroka przecena na rynku towarów w Chicago w reakcji na strach przed deeskalacją

Nadzieje na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, w połączeniu ze słabszym dolarem i obawami o globalny popyt, wywołały falę wyprzedaży na szerokim rynku towarowym w Chicago we wtorek, obejmującą zboża, oleiste oraz inne surowce. Strach przed utratą zysków z wcześniejszych wzrostów wywołanych napięciem geopolitycznym przeważył nad innymi czynnikami, a nocne zawieszenie broni tylko potwierdziło słuszność tej reakcji.

Największe spadki odnotowano na giełdzie w Chicago, gdzie kontrakty na kukurydzę (ZCK26) straciły 1,10%, soja (ZSK26) spadła o 0,73%, a jej pochodne: śruta sojowa (ZMK26) o 1,52% i olej sojowy (ZLK26) o 0,33%. Jedynym wyjątkiem była pszenica (ZWK26), która odnotowała wzrost o 0,46%, co można tłumaczyć czynnikami fundamentalnymi, takimi jak gorsze od oczekiwań oceny kondycji upraw w USA, które w tym konkretnym przypadku przeważyły nad ogólnym nastrojem wyprzedaży.

Inne Towary: Strach rozlewa się szerzej

Fala wyprzedaży w Chicago nie ominęła również innych rynków, co świadczyło o sile panującego nastroju i powszechnym oczekiwaniu na deeskalację. Na giełdzie w Nowym Jorku drastycznie spadły ceny kakao (CCK26), tracąc aż 6,40%. Znaczne spadki odnotowano także na rynku kawy (KCK26) o 4,01% i cukru (SBK26) o 2,61%. Wyjątkiem był gaz ziemny (NGM26), który zyskał 0,92%, prawdopodobnie reagując na inne, lokalne czynniki rynkowe, które w tym przypadku odseparowały go od ogólnego trendu.

Podsumowując, wtorkowa sesja przyniosła gwałtowny zwrot akcji w Chicago, będący prekursorem nocnego przełomu. Rynek, zmęczony przedłużającą się niepewnością geopolityczną, rzucił się do realizacji zysków na fali nadziei na deeskalację konfliktu w Iranie, co ostatecznie potwierdziło nocne zawieszenie broni. Doprowadziło to do spadków cen ropy i dolara, a w konsekwencji do szerokiej przeceny na rynkach towarowych, w szczególności w Chicago oraz na rynkach innych towarów. Giełda w Paryżu, ze względu na wcześniejsze zamknięcie, nie zdążyła w pełni zareagować na ten nagły impuls spadkowy i zmianę nastrojów, które zapowiadały pokój. Ceny w Paryżu powinny spadać dzisiaj.

Idź do oryginalnego materiału