W Brukseli, w siedzibie Europejskiego Komitetu Regionów, odbyła się Konferencja Wysokiego Szczebla poświęcona przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r.. W debacie wybrzmiał jeden przekaz: obszary wiejskie są najważniejsze dla odporności Unii, a rolnictwo nie może być „dodatkiem” do innych polityk – zwłaszcza w czasach kryzysów i presji klimatycznej.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski wskazał, iż skala wyzwań dla rolnictwa i wsi jest dziś „bezprecedensowa”, dlatego Unia potrzebuje silnej, dobrze zaprogramowanej WPR opartej o adekwatny, stabilny budżet. Podkreślił też, iż dwufilarowy model WPR (dopłaty i działania rozwojowe dla wsi) sprawdził się i powinien zostać zachowany – bo polityka rolna obejmuje nie tylko produkcję, ale także instrumenty rozwoju obszarów wiejskich.
Bezpieczeństwo żywnościowe wraca na pierwszą linię
W trakcie dyskusji mocno akcentowano, iż bezpieczeństwo żywnościowe musi pozostać priorytetem UE. Wojny, napięcia geopolityczne, wahania rynkowe oraz skutki zmian klimatu pokazały, jak łatwo system żywnościowy może zostać zachwiany. WPR ma więc pełnić rolę strategicznego narzędzia: wzmacniać odporność gospodarstw, stabilizować produkcję i ograniczać ryzyko „szarpania” rynku rolno-spożywczego.
Wschodnia granica UE: rolnictwo jako element odporności regionów
Szczególne miejsce w debacie zajęła sytuacja regionów przygranicznych na wschodzie Unii. Wojna w Ukrainie uwypukliła wrażliwość łańcuchów dostaw i mocne uderzenie kryzysów w lokalne gospodarki. Wskazywano, iż przyszła WPR powinna wspierać stabilność tych obszarów – gospodarczą, społeczną i demograficzną – bo aktywne rolnictwo i rozwój wsi są elementem budowania odporności całej Wspólnoty.
„Nie” dla renacjonalizacji: wspólne zasady i równa konkurencja
Minister Krajewski zaznaczył, iż projektowana WPR musi pozostać polityką naprawdę wspólnotową. Jego zdaniem nie można dopuścić do renacjonalizacji ani rozmiękczenia wspólnych ram finansowych, bo to grozi nierówną konkurencją między rolnikami w różnych państwach UE i osłabieniem jednolitego rynku. najważniejsze są: spójne zasady oraz odpowiedni budżet, który nie będzie zależał od „krajowych możliwości dopłacenia”.
Co Polska chce „wpisać” do WPR po 2027 r.?
W wypowiedziach ministra wybrzmiały priorytety, które mają decydować o sensowności reformy:
- stabilne i przewidywalne dochody rolników jako warunek inwestycji i realnej wymiany pokoleń
- mocniejsze wsparcie młodych rolników – nie tylko pieniądze, ale też doradztwo, transfer wiedzy i technologie
- kompleksowy rozwój obszarów wiejskich (infrastruktura, cyfryzacja, przedsiębiorczość), żeby hamować depopulację
- wzmocnienie przetwórstwa rolno-spożywczego jako źródła wartości dodanej i miejsc pracy
- mechanizmy reagowania kryzysowego oraz narzędzia adaptacji do zmian klimatu w ramach WPR
Ukraina w UE: historyczna szansa, ale i test dla rynku
W debacie pojawił się również wątek przyszłego rozszerzenia UE o Ukrainę. Podkreślano, iż to proces o ogromnym znaczeniu politycznym, ale jednocześnie poważne wyzwanie dla europejskiego rolnictwa. W przekazie dominowało podejście: integracja musi być dobrze zaplanowana, by nie rozchwiać rynku i nie podkopać konkurencyjności oraz dochodów rolników w obecnych państwach członkowskich.
Kto debatował i dlaczego to ma znaczenie dla polskiej wsi
Konferencja (zorganizowana 3 marca) zgromadziła przedstawicieli instytucji UE, regionów, nauki i organizacji rolniczych. To kolejny etap europejskiej układanki, w której ważą się decyzje o tym, ile pieniędzy i na jakich zasadach trafi do rolnictwa i na rozwój wsi po 2027 r. – a więc o fundamentach opłacalności produkcji, inwestycji i życia na obszarach wiejskich.

2 godzin temu
















