Burger wciąż na topie. Polacy zamawiają go coraz częściej

1 dzień temu

Burger pozostaje jednym z najchętniej wybieranych dań w dostawie i coraz mocniej wpisuje się w codzienne nawyki żywieniowe Polaków. Jak wynika z danych platformy Glovo, klasyczny fast food przestał być wyłącznie weekendową opcją lub jedzeniem „na mieście” – dziś coraz częściej trafia do domów jako szybki posiłek na kolację czy spotkanie ze znajomymi. W Międzynarodowy Dzień Burgera platforma przeanalizowała, jak zmieniają się preferencje konsumentów i co dziś napędza popularność tej kategorii.

Według danych Glovo najwięcej zamówień burgerów realizowanych jest w godzinach wieczornych – pomiędzy 17:00 a 19:00. To właśnie wtedy użytkownicy najczęściej sięgają po wygodne rozwiązania obiadowo-kolacyjne, które nie wymagają gotowania i gwałtownie trafiają pod drzwi.

Zmienia się również sama rola burgera w gastronomii. Jeszcze kilka lat temu kojarzył się głównie z wyjściem do restauracji lub wizytą w lokalu typu fast food. w tej chwili coraz częściej staje się pełnoprawnym daniem codziennym, zamawianym do domu zarówno indywidualnie, jak i podczas spotkań towarzyskich.

Dane platformy pokazują, iż Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków dla burgerów w dostawie. Kraj znajduje się w pierwszej trójce rynków Glovo pod względem liczby zamówień burgerowych, a kategoria notuje dalszy wzrost rok do roku. Największą aktywność konsumentów widać w największych miastach – Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Łodzi i Wrocławiu.

Rosnące zainteresowanie burgerami wspiera również rozwój lokalnych konceptów gastronomicznych. Oprócz dużych sieci coraz większą widoczność zyskują niezależne restauracje specjalizujące się w autorskich wariacjach burgerów. Platformy delivery pozwalają im docierać do nowych klientów i budować rozpoznawalność poza klasycznym ruchem stacjonarnym.

Na popularność kategorii wpływa także rosnąca różnorodność oferty. Obok klasycznych burgerów wołowych rozwijają się warianty roślinne, a w ostatnich miesiącach coraz mocniej zaznacza się trend smash burgerów – przygotowywanych poprzez spłaszczanie mięsa na rozgrzanej płycie, co pozwala uzyskać intensywnie przypieczoną powierzchnię i charakterystyczną chrupkość.

„Już kilka lat temu postawiliśmy na smash burgery i fajnie widzieć, jak ten trend dziś nabiera rozpędu. Pojawia się coraz więcej nowych miejsc, a klienci chętnie próbują różnych wariantów” – mówi Lucas Pollier, właściciel Smashny Burger.

Według przywoływanych w analizie danych globalny rynek burgerów był wart około 126,4 mld dolarów w 2025 roku i według prognoz może niemal podwoić swoją wartość do 2034 roku. Za wzrost odpowiadają m.in. rozwój zamówień online, szybka gastronomia oraz rosnące znaczenie wygodnych formatów żywieniowych.

Burger coraz częściej odpowiada także na zmieniające się preferencje konsumentów. Segment roślinnych burgerów rozwija się dynamicznie, co wpisuje się w rosnącą popularność fleksitarianizmu. Według danych przytoczonych przez Glovo około 30 proc. Europejczyków deklaruje ograniczanie spożycia mięsa, co przekłada się na większą obecność plant-based burgerów w menu restauracji.

Dane pokazują również skalę konsumpcji w dostawie. Najwyższe rachunki związane z zamówieniami burgerów w Polsce przekraczały w ubiegłym roku 900 zł, a zamówienia składające się wyłącznie z burgerów sięgały ponad 400 zł.

Idź do oryginalnego materiału