Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu grzewczego rynek energii wysyła niepokojące sygnały. Gaz w Europie pozostaje drogi, zapasy w magazynach są wyraźnie niższe niż zwykle, a kontrakty na energię elektryczną osiągają poziomy niewidziane od poprzedniego kryzysu energetycznego. Polska ma wprawdzie magazyny gazu wypełnione znacznie lepiej niż większość państw UE, ale nie oznacza to pełnej ochrony przed podwyżkami. Na wspólnym europejskim rynku wzrost cen gwałtownie przenosi się również na krajowe przedsiębiorstwa i odbiorców.
Ceny energii wystrzeliły. Polaków może czekać bardzo droga zimaPrąd na 2027 rok mocno podrożał
Jednym z najbardziej widocznych sygnałów napięcia na rynku są ceny energii elektrycznej. Na początku września kontrakty na dostawy prądu w 2027 roku na polskim rynku osiągały około 538 zł/MWh. Tak wysokich poziomów nie obserwowano od czasu kulminacji poprzedniego kryzysu energetycznego.
To ważna informacja nie tylko dla dużego przemysłu. Wysokie ceny energii w kontraktach terminowych przekładają się w kolejnych miesiącach na koszty działalności przedsiębiorstw, zakładów przetwórczych, chłodni, magazynów, gospodarstw rolnych czy firm transportowych.
Jeżeli energia pozostaje droga przez dłuższy czas, rosną koszty praktycznie całej gospodarki. Ostatecznie część tych kosztów może zostać przerzucona na ceny towarów i usług.
Europa ma zdecydowanie za mało gazu w magazynach
Jeszcze poważniejszym problemem jest sytuacja na rynku gazu.
Według danych Gas Infrastructure Europe z 6 września magazyny gazu w całej Unii Europejskiej były wypełnione w około 66,6 proc.. Niemcy miały zapasy na poziomie zaledwie około 54 proc., Holandia niespełna 50 proc., a Słowacja około 51 proc.
Ośrodek Studiów Wschodnich wskazuje, iż pod koniec sierpnia poziom zapełnienia unijnych magazynów był najniższy od co najmniej 15 lat. Dla porównania pięcioletnia średnia dla tego okresu była znacznie wyższa.
W praktyce oznacza to, iż przed zimą Europa musi kupować duże ilości surowca. Im większa konkurencja o dostępny gaz, tym większe ryzyko dalszego wzrostu cen.
Polska wygląda lepiej, ale nie jest odizolowana od rynku
Na tle wielu państw Unii sytuacja Polski prezentuje się zdecydowanie lepiej.
6 września krajowe magazyny były wypełnione w około 95,6 proc., a znajdowało się w nich ponad 35 TWh gazu.
To jednak nie oznacza, iż Polska może spokojnie obserwować problemy innych państw.
Polskie magazyny mają relatywnie niewielką pojemność w stosunku do całkowitego krajowego zapotrzebowania. Polska przez cały czas potrzebuje bieżącego importu, a ceny są kształtowane na powiązanym rynku europejskim. o ile Niemcy, Holandia czy inne duże gospodarki zaczynają intensywnie kupować gaz przed zimą, presja cenowa oddziałuje również na Polskę.
Problem zaczął się tysiące kilometrów od Europy
Głównym źródłem obecnego napięcia jest sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej i ograniczenia transportu przez cieśninę Ormuz.
Katar należy do największych światowych eksporterów LNG. Tymczasem według danych przywoływanych przez OSW jego eksport skroplonego gazu w ciągu ostatniego półrocza uległ zmniejszeniu aż o około 96 proc.
Dla Europy ma to ogromne znaczenie. Po ograniczeniu importu rosyjskiego gazu Unia w jeszcze większym stopniu uzależniła się od LNG dostarczanego drogą morską.
Jeżeli jednego z największych dostawców praktycznie wypada z rynku, pozostali odbiorcy zaczynają rywalizować o surowiec ze Stanów Zjednoczonych i innych kierunków.
Europa konkuruje o LNG z Azją
Lukę po ograniczonych dostawach z Kataru częściowo wypełnia amerykański LNG. Problem w tym, iż Europa nie jest jedynym zainteresowanym kupcem.
O te same dostawy rywalizują także odbiorcy azjatyccy. W sytuacji zwiększonego zapotrzebowania ładunki LNG mogą trafiać tam, gdzie importerzy są gotowi zapłacić więcej.
To właśnie ten mechanizm może być jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny gazu podczas nadchodzącej zimy.
ORLEN ma kilka źródeł dostaw
Polska dysponuje jednak znacznie bardziej zdywersyfikowanym systemem dostaw niż jeszcze kilka lat temu.
ORLEN sprowadza LNG przede wszystkim ze Stanów Zjednoczonych. W 2025 roku do terminalu w Świnoujściu dotarły 62 ładunki z USA oraz 17 z Kataru. Spółka korzysta również z dostaw z innych kierunków oraz zakupów spotowych.
Znaczenie ma również gaz sprowadzany z Norwegii za pośrednictwem Baltic Pipe oraz własne wydobycie koncernu.
Rozbudowany został także terminal LNG w Świnoujściu. Jego przepustowość wzrosła z 6,2 do 8,3 mld m sześc. rocznie, a instalacja jest wykorzystywana niemal w pełni.
Drogi gaz oznacza problemy nie tylko z ogrzewaniem
Wzrost cen gazu zwykle kojarzony jest przede wszystkim z rachunkami za ogrzewanie. W rzeczywistości jego skutki są znacznie szersze.
Gaz jest podstawowym surowcem dla przemysłu chemicznego i nawozowego. Wysokie ceny surowca podnoszą koszty produkcji amoniaku, a następnie nawozów azotowych.
To właśnie dlatego sytuacja na rynku gazu ma bezpośrednie znaczenie również dla rolników. o ile gaz utrzyma się na wysokim poziomie, presja kosztowa na europejskich producentów nawozów będzie przez cały czas bardzo duża.
Droższa energia oznacza również wyższe koszty pracy suszarni, chłodni, magazynów, ubojni, mleczarni czy zakładów przetwórczych.
Największym ryzykiem będzie mroźna zima
Na razie Europa dysponuje gazem i nie ma podstaw, by mówić o bezpośrednim zagrożeniu brakiem paliwa. Problemem jest jednak cena i tempo, w jakim magazyny będą opróżniane po rozpoczęciu sezonu grzewczego.
Jeśli zima okaże się łagodna, presja może być znacznie mniejsza. Dłuższy okres mrozów oznacza jednak szybkie zużywanie zapasów i jeszcze większą konieczność importu LNG.
OSW zwraca uwagę, iż niski stan magazynów zwiększa ryzyko silniejszej konkurencji o gaz oraz dalszych wzrostów cen w okresie zimowym.
Dla Polski najważniejsze będzie więc nie tylko wysokie napełnienie własnych magazynów, ale również sytuacja na całym europejskim rynku. Najbliższe miesiące mogą zdecydować, czy obecne wzrosty cen okażą się przejściowe, czy też Europa wejdzie w kolejny kosztowny kryzys energetyczny.

43 minut temu




![Siew zbóż ozimych 2026. Kiedy siać pszenicę, jęczmień, żyto i pszenżyto? [MAPA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/07/599002.webp)










