
- Mamy coraz większą presję tuczu nakładczego na nasz biznes wieprzowy. Jest coraz mniej rolników rodzinnie produkujących tucznika. Idzie to w bardzo złym kierunku. Jak przekroczymy 60% całej produkcji wieprzowiny w tuczu nakładczym, to my rolnicy produkujący za własne pieniądze i na własny rozrachunek chyba nie damy sobie rady – mówi Tomasz Wachulec – hodowca świń z powiatu piotrkowskiego.















