Podczas gdy w Unii Europejskiej umowa UE–Mercosur wywołuje polityczne napięcia i protesty rolników, w krajach Ameryki Południowej dominuje entuzjazm i poczucie sukcesu. Dla Argentyny, Brazylii i Urugwaju porozumienie podpisane przez Ursulę von der Leyen to otwarcie drzwi do jednego z najbogatszych rynków świata.
Mercosur wygrywa deal stulecia i już liczy zyski Fot.: X Ursula von der LeyenArgentyna liczy miliardy dolarów z eksportu
Argentyńskie MSZ prognozuje eksportowy boom bez precedensu. W ciągu pięciu lat sprzedaż do UE ma wzrosnąć o 76 proc., a w dekadę choćby o 122 proc.. Oznacza to skok z 8,6 mld do ponad 19 mld dolarów.
Choć rząd i izby handlowe chwalą porozumienie, pojawiają się też głosy ostrzegawcze. Limity eksportowe na żywność są znacznie niższe niż realne możliwości Mercosuru, szczególnie w przypadku wołowiny.
Brazylia bierze najwięcej
Według analiz Brazylijskiego Instytutu Badań Ekonomii Stosowanej to Brazylia jest największym beneficjentem umowy. Do 2040 roku jej PKB ma być wyższe o 0,46 proc., podczas gdy UE zyska zaledwie 0,06 proc.
Rząd w Brasílii widzi w porozumieniu szansę nie tylko dla rolnictwa, ale także dla przemysłu lotniczego, stalowego, elektronicznego i meblarskiego. Eksport elektroniki do UE może wzrosnąć choćby o 30 proc..
Urugwaj spodziewa się szybkich efektów
Urugwajskie media podkreślają, iż najwięcej zyskają branże już obecne na rynku unijnym, zwłaszcza sektor mięsny. Minister finansów zapowiada wzrost PKB, eksportu, miejsc pracy i płac, choć bez wskazania dokładnego horyzontu czasowego.
Jednocześnie część sektorów przygotowuje się na ostrą konkurencję z Europy, zwłaszcza w przemyśle i przetwórstwie.
Paragwaj widzi w umowie „bramę do świata”
Dla Paragwaju porozumienie to strategiczna szansa na włączenie gospodarki w globalne łańcuchy wartości. Rząd podkreśla, iż nie chodzi wyłącznie o cła, ale o długofalowy rozwój firm i przemysłu.
Klauzule ochronne drażnią Mercosur
Media w Ameryce Południowej zwracają uwagę, iż sprzeciw Francji, Polski i kilku innych państw UE doprowadził do wprowadzenia klauzul ochronnych dla europejskich rolników. W Mercosur panuje przekonanie, iż mogą one być nadużywane jako narzędzie polityczne, a nie realna ochrona rynku.
Dla państw Mercosuru bilans jest jasny: Europa otwiera rynek, Ameryka Południowa liczy zyski. Pytanie pozostaje jedno – kto zapłaci rachunek po unijnej stronie.

2 godzin temu
















