Niepozorne i często ignorowane, a jednak zdolne do wywoływania jednych z najpoważniejszych problemów w produkcji polowej. Mszyce to mistrzowie adaptacji, a ich obecność oznacza nie tylko uszkodzenia roślin, ale również ryzyko porażeń wirusowych.
Mszyce – dlaczego tak gwałtownie opanowują uprawy?
Znaczenie mszyc w ochronie roślin wynika głównie z wysokiego tempa rozwoju oraz charakteru szkodliwości. Błyskawiczne tempo rozwoju jest wynikiem ewolucyjnego przystosowania mszyc – niewielkie rozmiary oraz teleskopowa partenogeneza (w larwie jeszcze w ciele matki rozwija się równolegle kolejne pokolenie). Masowe pojawy mszyc wynikają również ze zdolności migracji – choćby na duże odległości.
Wysoka specjalizacja pokarmowa pozwala mszycom zasiedlać praktycznie wszystkie gatunki roślin:
- monofagi – jednego gatunku,
- oligofagi – gatunki zwykle z jednej rodziny,
- polifagi – wiele gatunków roślin z wielu choćby odległych rodzin.
Mszyce są też bardzo wrażliwe na wszelkie bodźce zewnętrzne (szczególnie temperaturę), ale potrafią bardzo gwałtownie dostosować się do nowych warunków środowiskowych.
Co sprzyja rozwojowi mszyc?
Rozwojowi mszyc i tym samym infekcjom wirusowym sprzyjają:
- zmiany klimatu,
- intensyfikacja i wzrost powierzchni upraw,
- monokultury oraz ograniczone możliwości ich zwalczania.
Mszyce jako wektory wirusów roślin
Stosunkowo do niedawna problem mszyc w uprawach wielu gatunków upraw rolniczych ograniczał się do powodowanych przez nie strat bezpośrednich, tj. deformacji i zasychania fragmentów roślin spowodowanych ich intensywnym i masowym żerowaniem w tkankach.
Obecnie dużo większe ryzyko związane jest z pośrednią szkodliwością mszyc, czyli przenoszeniem przez nie wirusów w charakterze tzw. wektorów. W celu pobrania i przekazania wirusów trwałych mszyca musi żerować przez dłuższy czas w głębiej położonych tkankach floemu. Natomiast wirusy nietrwałe mogą zostać pobrane i przekazane następnym roślinom już w trakcie kilkusekundowych nakłuć próbnych.
Jak ograniczyć mszyce i ryzyko infekcji wirusowych?
Infekcji wirusowej nie można w żaden sposób zwalczyć i aby jej zapobiec, należy ograniczać mszyce. W ochronie integrowanej pierwszeństwo mają działania niechemiczne, takie jak:
- w miarę możliwości izolacja przestrzenna od innych roślin żywicielskich danego gatunku mszycy,
- ograniczenie zachwaszczenia (w tym samosiewami),
- prawidłowa uprawa pożniwna,
- możliwie opóźniony siew ozimin (najlepiej odmian mrozoodpornych),
- zrównoważone nawożenie (szczególnie azotowe).
W przypadku wirusów żółtaczki rzepy skutecznym rozwiązaniem jest stosowanie odpornych odmian rzepaku. W katalogu pojawia się coraz więcej kreacji z genem odporności na TuYV i sukcesywnie będą pojawiały się kolejne. realizowane są też prace hodowlane w jęczmionach nad pozyskaniem linii odpornych na BYDV (żółta karłowatość jęczmienia).
Monitoring mszyc – kiedy pojawia się zagrożenie?
W metodzie chemicznej kluczową rolę odgrywa monitoring i sygnalizacja pierwszych nalotów mszyc na oziminy. Komunikaty o ich pojawieniu w danych rejonach kraju zamieszczane są m.in. na Platformie Sygnalizacji Agrofagów. Należy prowadzić bezpośrednią lustrację roślin pod kątem obecności mszyc. Progiem szkodliwości dla mszyc–wektorów wirusów są pierwsze nalatujące na uprawę osobniki.
W monitoringu terminu nalotu mszyc pomocne są żółte naczynia umieszczone najlepiej w kilku miejscach na plantacji. Następnie należy obejrzeć rośliny, by sprawdzić, czy mszyce na nich żerują i się rozwijają (w naczyniach mogą pojawiać się przypadkowo nieszkodliwe dla danej uprawy gatunki mszyc). Obecność młodych larw żerujących na roślinach będzie świadczyć, iż na 100% mamy do czynienia ze szkodliwym gatunkiem.
Zwalczanie mszyc – jakie metody stosować?
Lokalne populacje mszyc stają się coraz bardziej odporne na substancje czynne zawarte w insektycydach. Z tego względu należy stosować je rotacyjnie, z wykorzystaniem różnych grup chemicznych.
Z punktu widzenia ochrony integrowanej zaprawianie nasion jest korzystną formą ochrony upraw, o dużo mniejszym wpływie na środowisko w porównaniu z wielokrotnymi zabiegami nalistnymi. Jednak od wielu lat takich możliwości nie mają plantatorzy zbóż, a w tej chwili także rzepaku (choć pośrednio w pewnym zakresie mszyce ograniczą zaprawy zarejestrowane w rzepaku przeciwko innym szkodnikom).
Mszyca kapuściana. Fot. M. Mrówczyński
Mszyca zbożowa. Fot. B. Kordan Mszyce w zbożach – gatunki, objawy i wirusy
W Polsce problem wirusów na oziminach zbóż na większą skalę pojawił około 30 lat temu, kiedy równocześnie zaczęto obserwować stopniowe zasiedlanie zasiewów ozimin przez mszyce w okresie jesieni. Początkowo to nowe zjawisko dotyczyło tylko południowo-zachodnich rejonów, jednak po kilku latach infekcyjne mszyce i porażone plantacje ozimin stwierdzano już w całej Polsce.
Gatunki
Głównym sprawcą kłopotów na plantacjach jest mszyca czeremchowo-zbożowa, która spośród wszystkich mszyc mogących żerować na zbożach w okresie jesieni występuje najliczniej i powszechnie w całym kraju. Wirusy może też przenosić mszyca zbożowa, różano-trawowa czy kukurydziana.
Wirusy
Mszyce mogą infekować zboża przez cały okres wegetacji. Jednak najgroźniejsze są infekcje jesienne pochodzące z pierwszych ich nalotów z uwagi na dłuższy okres koncentracji wirusa w roślinie.
Mszyce na plantacjach zbóż mogą pobierać i przekazywać wirusy żółtej karłowatości jęczmienia tylko podczas dłuższego żerowania w głębszych tkankach rośliny (wirusy nie przenoszą się genetycznie). Po pobraniu wirusa z sokiem mszyce stają się jego dożywotnimi nosicielami, przenosząc go stopniowo na kolejne zasiedlane rośliny.
Objawy porażenia zbóż ozimych tą wirozą są widoczne dopiero wiosną w kolejnym roku. Przede wszystkim są to charakterystyczne przebarwienia liści, w zależności od gatunku:
- żółte (pszenżyto i jęczmień),
- czerwone (pszenica),
- amarantowe (owies),
- rdzawe (żyto).
Symptomy porażenia mogą przypominać te wynikające z nieprawidłowego bilansu składników pokarmowych czy niedoboru wody, stąd zwykle konieczna jest diagnostyka laboratoryjna.
Dodatkowo zainfekowane rośliny wolniej rosną, silnie się rozkrzewiają i wytwarzają mniej źdźbeł kłosonośnych. Nieliczne źdźbła są wyraźnie mniejsze i słabiej wypełnione ziarniakami. W przypadku dużego porażenia straty plonu mogą sięgać kilkudziesięciu procent, a w skrajnych przypadkach choćby być całkowite.
Choroba żółtej karłowatości jęczmienia (BYDV) jest jedną z najczęściej występujących infekcji wirusowych zbóż, powodującą w skali światowej olbrzymie straty gospodarcze. Bywały sytuacje, iż na skutek wirozy konieczna była likwidacja całych plantacji.
Dodatkowo w roku 2023 wykryto w Polsce nowe zagrożenie, jakim jest wirus G jęczmienia (BVG), także w infekcjach mieszanych z BYDV i przenoszony przez te same gatunki mszyc. Mogą one również kolonizować kukurydzę i powodować infekcje wirusowe – głównie BYDV.
Mszyce w rzepaku – gatunki, objawy i wirusy
Gatunki
Jeszcze niespełna kilka lat temu problem mszyc w rzepaku dotyczył jednego gatunku – mszycy kapuścianej, która zasiedlała rośliny w okresie kwitnienia i rozwoju łuszczyn. W ostatnich latach mszyca kapuściana coraz liczniej zaczęła pojawiać się także w okresie jesieni na wschodach rzepaku ozimego.
Jednak w tym okresie o wiele bardziej zaskoczyła plantatorów rzepaku obecność mszycy brzoskwiniowej (szczególnie w 2016 roku na południu i zachodzie kraju), która licznie zasiedlała powierzchnię spodniej strony liści. Ten gatunek mszycy jest polifagiem, żerującym na roślinach należących do wielu rodzin – dobrze znany jest m.in. plantatorom roślin okopowych czy upraw szklarniowych.
Szkodliwość
Symptomy porażenia roślin rzepaku wirusami mogą przypominać objawy suszy, przemarzania, niedoboru składników pokarmowych lub uszkodzenia korzeni spowodowanych przez śmietkę kapuścianą czy kiłę kapusty. Szczególnie na starszych liściach można zaobserwować żółte i czerwono-fioletowe przebarwienia. Początkowo występują one na brzegach, z czasem obejmując całą powierzchnię blaszki liściowej. Porażone rośliny wolniej rosną, tworzą mniej bocznych rozgałęzień, a łuszczyny są słabiej wypełnione nasionami.
Wirusy
Problem z mszycami na rzepaku w ostatnich latach dotyczy szkodliwości pośredniej – są one wektorami wirusów żółtaczki rzepy (TuYV). Inną wirozą rzepaku, której głównym wektorem jest mszyca kapuściana, jest wirus mozaiki rzepy (TuMV). Wirus żółtaczki rzepaku według źródeł występuje na roślinach należących do kilkunastu rodzin, jednak najbardziej podatne są rośliny kapustowate. Taka zróżnicowana gama roślin uprawnych i chwastów, w których wirus może zimować, stanowi potencjalne źródło dla przyszłych infekcji. Wirus żółtaczki rzepy najczęściej występuje w regionach intensywnej uprawy rzepaku, jak również buraków cukrowych, ziemniaków i warzyw kapustowatych, które są bazą pokarmową dla mszycy brzoskwiniowej.
Dla adekwatnej oceny plantacji niezbędne jest wykonywanie testów diagnostycznych pozwalających na jednoznaczną identyfikację wirusa (ELISA lub PCR). Według badań strata w plonie nasion w wyniku porażenia może wynosić choćby 50%, z jednoczesną redukcją poziomu ich zaolejenia i wzrostem zawartości obniżających jakość nasion glukozynolanów.
Mszyce w ziemniakach – gatunki, objawy i wirusy
Gatunki
Do niedawna mszyce uznawane były za szkodniki ziemniaka o niezbyt dużym znaczeniu gospodarczym. Jednak w ostatnich latach ulega to zmianie (w szczególności na plantacjach nasiennych) – głównie z uwagi na zmiany klimatu. Na roślinach ziemniaka występują gatunki mszyc typowo ziemniaczanych, a także tzw. nieziemniaczanych, dla których ziemniak nie jest podstawową rośliną żywicielską. Najliczniej pojawia się mszyca brzoskwiniowa oraz burakowa, natomiast w mniejszym nasileniu mszyca szakłakowo-ziemniaczana, mszyca kruszynowo-ziemniaczana czy mszyca ziemniaczana średnia.
Szkodliwość
Szkody bezpośrednie powodowane przez masowo żerujące mszyce objawiają się zawijaniem i kędzierzawieniem liści, przez co obniża się ich powierzchnia asymilacyjna. W wyniku masowego żerowania rośliny są osłabione, wolniej rosną lub w skrajnych przypadkach całkowicie zamierają. Określono, iż żerowanie kolonii około 35 mszyc na liściu generuje potencjalne szkody sięgające 25%.
Wirusy
Jednak poważniejsze uszkodzenia mogą być wynikiem pośredniej szkodliwości mszyc. Szczególnie mszyca brzoskwiniowa uznawana jest za główny w Polsce wektor wirusów ziemniaka o znaczeniu gospodarczym. Może przenosić wirus liściozwoju ziemniaka – PRLV, wirus Y ziemniaka – PVY oraz wirusy M – PVM i S – PVS. Pozostałe gatunki mszyc również mogą przenosić wirusy, jednak w mniejszym stopniu, ponieważ zwykle nie pojawiają się corocznie i masowo.
W zależności od rodzaju wirusa główne objawy wystąpienia infekcji na roślinach to:
- zahamowanie wzrostu,
- przebarwienia i zwijanie liści,
- smugi na łodygach,
- zdrobnienie bulw bądź zamieranie pędów.
Natomiast pozostawiane przez mszyce wydzieliny i uszkodzone tkanki istotnie zwiększają ryzyko wtórnych porażeń przez sprawców chorób.
Mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana. Fot. T. Erlichowski
Mszyca burakowa. A. Ulatowska
Mszyca grochowa. Fot. P. StrażyńskiMszyce w bobowatych – gatunki, objawy i wirusy
Gatunki
W uprawach bobowatych najczęściej spotykane są mszyca grochowa oraz mszyca burakowa, ale mogą pojawiać się też inne gatunki, jak mszyca lucernowo-grochodrzewowa czy w ostatnich latach polifagiczna i ekspansywna mszyca brzoskwiniowa.
Szkodliwość
Szczególnie newralgicznym momentem w ochronie roślin bobowatych jest okres kwitnienia i zawiązywania strąków. W tym czasie masowo pojawiają się mszyce, które wysysając soki roślinne, powodują deformacje, zahamowanie wzrostu i zamieranie fragmentów roślin.
Wirusy
Na roślinach bobowatych (groch, bobik, łubin, soja) mszyce mogą przenosić kilka istotnych wirusów. Największe znaczenie mają wirusy mozaik i żółtaczek, które prowadzą do deformacji roślin, zahamowania wzrostu i dużych strat plonów. Najważniejsza wiroza grochu, której wektorami są mszyce, to wirus mozaiki grochu (PEMV). Bobowate mogą porażać także inne wirusy, jak wirus żółtaczki fasoli (BLRV), wirus mozaiki fasoli (BCMV), wirus żółtej mozaiki fasoli (BYMV) i wirus mozaiki soi (SMV).
Mszyce w burakach cukrowych – gatunki, objawy i wirusy
Gatunki
Wśród mszyc zasiedlających buraka cukrowego największe znaczenie ma mszyca burakowa, szczególnie na etapie początkowego wzrostu roślin. Występuje ona powszechnie i corocznie, stanowiąc zwykle ponad 90% wszystkich notowanych na buraku cukrowym gatunków mszyc. Jednak w ostatnich latach masowo na plantacjach buraka cukrowego zaczęła pojawiać się także mszyca brzoskwiniowa.
Szkodliwość
Zasiedlone liście buraka cukrowego (zwłaszcza najmłodsze w rozecie) ulegają deformacjom, obniża się ich powierzchnia asymilacyjna, co ogranicza wzrost roślin lub prowadzi do ich więdnięcia. Dodatkowo powierzchnie liści mogą być błyszczące i lepkie od wydzielanej przez mszyce spadzi, która zatyka aparaty szparkowe liści, a także stanowi pożywkę dla grzybów sadzakowych. Patogeny chorobotwórcze mogą także wnikać do roślin przez tkanki uszkodzone mechanicznie podczas żerowania mszyc. Długotrwałe i silne uszkodzenie młodych liści może skutkować obniżką plonu buraka cukrowego do ponad 30% oraz spadkiem zawartości cukru.
Wirusy
Z kolei pośrednia szkodliwość mszyc polega na ich umiejętności przenoszenia groźnych wirusów roślinnych, mogących być przyczyną np. żółtaczki buraka (BYV) czy łagodnej żółtaczki buraka (BMYV).
Środki na mszyce w buraku cukrowym – nowe możliwości ochrony

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydało czasowe zezwolenie (nr R/j-2/2026) na stosowanie środka Irazu® 100 SE do zwalczania mszycy trzmielinowo-burakowej oraz mszycy brzoskwiniowo-ziemniaczanej. Zezwolenie obowiązuje od 12 lipca do 30 września 2026 r. i zostało wydane na wniosek Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego (KZPBC).
Rozszerzenie zakresu stosowania środka Irazu® 100 SE o zwalczanie mszyc stanowi istotne wsparcie w ochronie plantacji buraka cukrowego. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ przy silnym występowaniu tych szkodników straty plonu mogą sięgać choćby 50%.
Dodatkowo obecne wysokie temperatury sprzyjają ich przeżywalności, a wiele dostępnych rozwiązań ochronnych traci skuteczność przy temperaturach przekraczających 20°C. W takich warunkach najważniejsze znaczenie dla ochrony plonu i jego jakości mają skuteczny monitoring plantacji oraz szybka reakcja na pojawienie się szkodników. Dla plantatorów oznacza to dalsze poszerzenie możliwości skutecznej ochrony buraka cukrowego. Na początku marca 2026 roku środek Irazu® 100 SE uzyskał zezwolenie do zwalczania szarka komośnika, a w tej chwili może być również stosowany przeciwko najważniejszym gatunkom mszyc zagrażającym plantacjom buraka cukrowego.
Insektycyd Irazu® 100 SE zawiera substancję czynną cyjanotraniliprol (Cyazypyr®), która działa kontaktowo, żołądkowo oraz – co szczególnie istotne – wgłębnie, zapewniając skuteczną ochronę plantacji buraka cukrowego również w szerokim zakresie temperatur.

1 godzina temu















