Pożar zabrał dorobek życia. Rolnik z 30-letnim stażem prosi o pomoc w odbudowie gospodarstwa

2 godzin temu

Jeszcze kilka dni temu było to zwyczajne, rodzinne gospodarstwo, budowane latami ciężkiej pracy, bez skrótów i bez fajerwerków. Dziś – po jednym poranku – została dramatyczna cisza, zgliszcza i pytanie: co dalej?

Jeden poranek, który zmienił wszystko

4 stycznia 2026 roku w gospodarstwie prowadzonym przez Grzegorza doszło do pożaru. Ogień pojawił się rankiem i w krótkim czasie zniszczył większość maszyn niezbędnych do dalszej produkcji rolniczej. Sprzęt, na który pracował przez dekady, przestał istnieć w kilka chwil.

To był dorobek całego życia – mówi rolnik. – Zaczynałem od kilku krów i starego Władimirca T-25. Krok po kroku, razem z żoną, rozwijaliśmy gospodarstwo. Nikt nic nam nie dał za darmo.

Rodzinne gospodarstwo na krawędzi

Straty są ogromne, a skala zniszczeń sprawia, iż samodzielne podniesienie się po pożarze jest praktycznie niemożliwe. Dla rodzinnego gospodarstwa tej wielkości utrata maszyn oznacza realne zagrożenie dalszego funkcjonowania.

Rolnik nie ukrywa, iż to jeden z najtrudniejszych momentów w jego życiu. Tym bardziej iż – jak sam podkreśla – wielokrotnie wspierał inne zbiórki charytatywne, nigdy nie przypuszczając, iż sam będzie musiał prosić o pomoc.

Zrzutka.pl – ostatnia deska ratunku

W obliczu dramatu rodzina zdecydowała się na krok, który dla wielu rolników jest wyjątkowo trudny – publiczną prośbę o wsparcie. Na portalu Zrzutka.pl uruchomiona została zbiórka na odbudowę gospodarstwa i zakup niezbędnych maszyn.

Cel zbiórki to 500 tys. zł.
Na razie zgromadzone środki są niewielkie, ale – jak podkreślają bliscy rolnika – siła społeczności rolniczej już nieraz pokazała, iż potrafi działać gwałtownie i skutecznie.

Rolnicy pomagają rolnikom

To historia, która może przydarzyć się każdemu. Pożar nie pyta o dorobek, plany ani kredyty. Jedna noc wystarczy, by zniszczyć to, co budowało się przez 30 lat.

Dziś Grzegorz i jego rodzina liczą na solidarność środowiska – na każdy gest, każdą wpłatę, każde udostępnienie informacji o zbiórce. To nie jest prośba o luksus, ale o szansę na powrót do pracy i normalności.

Za każde wsparcie serdecznie dziękuję – podkreśla rolnik.

Jeśli rolnicza wspólnota znów pokaże swoją siłę, odbudowa może ruszyć szybciej, niż dziś się wydaje.

Idź do oryginalnego materiału