Protest rolników w Warszawie: Trzaskowski o Mercosurze i granicach demonstracji

1 miesiąc temu
Zdjęcie: protest rolników w Poznaniu


W piątek w Warszawie odbywa się protest rolników, którzy zapowiadają sprzeciw nie tylko wobec umowy handlowej między Unią Europejską, a Mercosurem, ale także wobec dotychczasowej polityki rządu wobec wsi i rolnictwa. O planowane zgromadzenie oraz jego przebieg pytany był podczas konferencji prasowej w Stołecznym Centrum Bezpieczeństwa prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

Organizatorem protestu jest OPZZ Rolników, a jego przewodniczący Sławomir Izdebski zapowiadał wcześniej, iż demonstracja ma zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające z umowy z Mercosur oraz na problemy strukturalne polskiego rolnictwa.

Prezydent Warszawy podkreślał, iż rozumie postulaty protestujących: – Rozumiem postulaty rolników, dlatego iż rzeczywiście ta umowa między Unia Europejska a Mercosurem jest szkodliwa dla Unii Europejskiej. Rozumie to polski rząd i praktycznie wszystkie siły polityczne w kraju – mówił.

Jak zaznaczył, rząd podjął decyzję o sprzeciwie wobec umowy oraz o budowaniu koalicji państw, które mają ją zablokować.

W ocenie Trzaskowskiego kluczowym wyzwaniem są w tej chwili działania dyplomatyczne: – Z informacji, które do nas docierają, wynika, iż problemem są Włosi, którzy rozważają wycofanie się z koalicji blokującej. Tu potrzebne są intensywne działania dyplomatyczne – wskazywał, wyrażając nadzieję, iż zaangażuje się w nie także prezydent RP, ze względu na deklarowaną bliskość poglądów z premier Włoch Giorgią Meloni.

Jednocześnie prezydent stolicy wyraźnie zaznaczył, iż forma protestu musi mieścić się w granicach prawa: – Rozumiem, iż rolnicy chcą zademonstrować swoją determinację, natomiast wszystko musi się odbywać zgodnie z polskim prawem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje zakaz wjazdu takiej liczby ciągników do centrum miasta – podkreślił.

Dodał, iż nie chodzi o arbitralne decyzje władz miasta, ale o egzekwowanie przepisów, co potwierdził również sąd, rozróżniając demonstrację od przejazdu pojazdów rolniczych przez miasto.

– Wszyscy mają prawo demonstrować, zwłaszcza gdy są przekonani o słuszności swoich racji. Natomiast wszystko powinno odbywać się z poszanowaniem prawa – akcentował Trzaskowski.

Idź do oryginalnego materiału