Kampania dopłatowa trwa, ale w wielu gospodarstwach wciąż nie ma pełnej jasności, jak ostatecznie będzie wyglądała struktura zasiewów. Wiosenna susza, problemy po zimie i konieczność przesiewów sprawiają, iż część rolników nie chce składać wniosków w pośpiechu, a później poprawiać dokumentów. Dlatego samorząd rolniczy apeluje o wydłużenie terminu składania wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe za 2026 r.
Rolnicy chcą więcej czasu w dopłaty. Obecny termin może być zbyt krótkiObecnie podstawowy termin składania wniosków upływa 15 maja 2026 r. Wnioski można składać za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus. Krajowa Rada Izb Rolniczych chce jednak, aby rolnicy mieli czas do 15 czerwca 2026 r.
291 tys. wniosków już w ARiMR. Kampania nabiera tempa
Według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, na 24 kwietnia 2026 r. wnioski o dopłaty bezpośrednie i obszarowe złożyło 291 tys. rolników. Najwięcej zgłoszonych upraw znajduje się na terenie Mazowsza, Lubelszczyzny, Małopolski i Podkarpacia.
To oznacza, iż kampania postępuje, ale do zakończenia podstawowego terminu pozostało kilka czasu. Dla wielu gospodarstw problemem nie jest sama obsługa aplikacji, ale konieczność podjęcia decyzji, co faktycznie wpisać we wniosku, jeżeli sytuacja na polach wciąż się zmienia.
Susza, słabe przezimowanie i przesiewy komplikują wnioski
Największym argumentem rolników jest tegoroczny przebieg pogody. Wiosenna susza ograniczyła rozwój wielu roślin i utrudniła ocenę ich kondycji. Tam, gdzie oziminy przezimowały słabo albo wypadły placowo, rolnicy muszą podejmować decyzje o przesiewach.
To nie jest tylko kwestia agrotechniki. Zmiana zasiewów oznacza konieczność aktualizacji informacji we wniosku, dopasowania deklaracji do faktycznego stanu pól oraz uniknięcia błędów, które później mogą skutkować korektami albo problemami przy naliczaniu płatności.
KRIR zwraca uwagę, iż rolnicy są dziś obciążeni dodatkowymi pracami polowymi. Muszą oceniać plantacje, wykonywać zabiegi, przesiewać uszkodzone pola i jednocześnie przygotowywać dokumentację dopłatową. W takich warunkach ryzyko pomyłek znacząco rośnie.
KRIR chce przesunięcia terminu do 15 czerwca
Krajowa Rada Izb Rolniczych oficjalnie wystąpiła do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego o wydłużenie terminu składania wniosków o dopłaty za 2026 r. do 15 czerwca.
Samorząd rolniczy argumentuje, iż dodatkowy miesiąc pozwoliłby rolnikom spokojniej i dokładniej przygotować dokumenty. Chodzi przede wszystkim o to, aby wnioski były zgodne z rzeczywistą sytuacją w gospodarstwach, a nie składane „na szybko” pod presją upływającego terminu.
W ocenie izb rolniczych wydłużenie terminu ograniczyłoby także liczbę późniejszych korekt. To ważne zarówno dla samych rolników, jak i dla doradców rolniczych, którzy w okresie kampanii dopłatowej pomagają tysiącom gospodarstw w wypełnianiu dokumentów.
Ministerstwo analizuje sprawę
Do sprawy odniósł się minister rolnictwa Stefan Krajewski podczas posiedzenia Rady Młodych Rolników przy Krajowej Radzie Izb Rolniczych. Szef resortu przyznał, iż ministerstwo widzi trudną sytuację rolników w bieżącym sezonie.
– Widzimy trudne położenie rolników w bieżącym sezonie, które wynika m.in. z warunków pogodowych, problemów z przezimowaniem upraw ozimych czy koniecznością przeprowadzenia ewentualnych przesiewów – zaznaczył Stefan Krajewski.
Minister poinformował, iż w resorcie realizowane są prace nad możliwością wydłużenia terminu składania wniosków. Decyzje mają zapaść w najbliższych dniach.
– Mam nadzieję, iż uda nam się podjąć wiążące decyzje w najbliższych dniach. Tak, abyśmy je mogli jak najszybciej zakomunikować rolnikom – zapowiedział minister rolnictwa.
Pośpiech może oznaczać więcej błędów
Dla rolników najważniejsze jest to, iż wniosek o dopłaty musi odzwierciedlać faktyczny stan gospodarstwa. jeżeli rolnik złoży dokumenty przed podjęciem ostatecznych decyzji dotyczących przesiewów, może być zmuszony do późniejszego poprawiania danych.
To generuje dodatkową pracę i zwiększa ryzyko rozbieżności. W gospodarstwach, gdzie sytuacja na polach jest niejednoznaczna, każdy dodatkowy tydzień może mieć znaczenie. Dopiero po ocenie wschodów, kondycji ozimin i skutków suszy można rzetelnie wskazać strukturę upraw.
Problem dotyczy także doradców. W końcówce kampanii dopłatowej liczba rolników szukających pomocy gwałtownie rośnie. o ile termin nie zostanie wydłużony, kumulacja pracy może być jeszcze większa, a to również zwiększa ryzyko pomyłek.
Rolnicy czekają na jasny komunikat
Na razie obowiązującym terminem pozostaje 15 maja 2026 r. Dlatego rolnicy nie powinni odkładać przygotowania wniosków, dopóki nie pojawi się oficjalna decyzja o ewentualnym przedłużeniu kampanii.
Jednocześnie sygnały z resortu rolnictwa wskazują, iż sprawa jest analizowana. o ile termin zostanie przesunięty do 15 czerwca, będzie to istotne odciążenie dla gospodarstw, które w tym sezonie muszą jednocześnie walczyć ze skutkami pogody i dopilnować formalności związanych z płatnościami.
Stawka jest duża, bo dopłaty bezpośrednie i obszarowe pozostają jednym z najważniejszych elementów stabilizujących dochody gospodarstw. Rolnicy oczekują więc nie tylko wydłużenia terminu, ale przede wszystkim szybkiej i jednoznacznej informacji, aby mogli planować prace oraz dokumentację bez niepotrzebnej niepewności.

1 godzina temu













