Rolnicy zaciskają pasa. Skutki zobaczymy przy żniwach

2 godzin temu

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie – wiosenne prace trwają, pola są obsiane, rośliny rosną. Jednak pod powierzchnią tej rutyny kryje się wyraźna zmiana. W wielu gospodarstwach trwa cicha redukcja nakładów, która może mieć poważne konsekwencje dla tegorocznych zbiorów. Rolnicza „Solidarność” nie ma wątpliwości – plony w 2026 roku mogą być niższe.

Rolnicy zaciskają pasa. Skutki zobaczymy przy żniwach

Nawozy pod presją. Konflikt i regulacje uderzają w dostępność

Jednym z głównych problemów są nawozy. Ich dostępność i ceny pozostają niestabilne, a sytuację dodatkowo komplikuje geopolityka.

Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia importowe związane z mechanizmem CBAM sprawiają, iż rynek nawozów staje się coraz bardziej napięty.

Efekt jest prosty: rolnicy ograniczają nawożenie, często do absolutnego minimum.

Ochrona roślin też pod cięciem

Na liście oszczędności znalazły się także środki ochrony roślin. Wysokie koszty produkcji zmuszają gospodarstwa do trudnych decyzji.

To jednak oznacza większe ryzyko chorób i spadków plonowania.

– „Rolnicy ograniczają używanie środków ochrony roślin, co pewnie będzie się przekładać na obniżkę plonów” – przyznaje Adrian Wawrzyniak.

Koszty rosną z każdej strony

Problem nie kończy się na nawozach i chemii. Rolnicy mierzą się również z wysokimi cenami paliw i ogólnym wzrostem kosztów prowadzenia gospodarstwa.

W praktyce oznacza to coraz trudniejsze bilansowanie produkcji.

– „Staramy się wykonywać podstawowe zabiegi, ale przy tych cenach będzie to powodowało ogromne straty” – podkreśla Wawrzyniak.

I dodaje wprost: – „Spięcie tego roku finansowego będzie niezmiernie trudne”.

Rolnicy między kosztami a cenami. Matematyka się nie zgadza

Największy problem polega na tym, iż rosnące koszty nie idą w parze z cenami skupu.

Rolnicy sprzedają swoje produkty często po stawkach, które nie rekompensują poniesionych wydatków. Jednocześnie konsumenci widzą rosnące ceny w sklepach.

To oznacza jedno – największe obciążenie spada na producenta.

Widmo protestów przed żniwami

Napięcie w sektorze rośnie. Coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności interwencji państwa.

– „Bez tarczy antykryzysowej sektor może nie przetrwać” – ostrzega Wawrzyniak.

W jego ocenie, jeżeli sytuacja się nie poprawi, protesty rolników przed żniwami są bardzo prawdopodobne.

Ukradł ciągnik za 190 tys. zł i pojechał nim do miasta. 20-latek zatrzymany

Wniosek: mniej inwestycji dziś, mniej plonów jutro

To, co dzieje się teraz w gospodarstwach, może mieć bezpośrednie przełożenie na rynek żywności w najbliższych miesiącach.

Ograniczenie nawożenia i ochrony roślin to decyzje, które nie pozostają bez skutków.

Jeśli trend się utrzyma, tegoroczne żniwa mogą przynieść nie tylko niższe plony, ale też kolejną falę napięć na rynku rolnym i żywnościowym.

Idź do oryginalnego materiału