Rynek olejów roślinnych łapie oddech. Pierwszy spadek indeksu FAO w 2026 roku

1 godzina temu
Zdjęcie: Rynek olejów roślinnych


Maj przyniósł wyczekiwane przesilenie, jeżeli chodzi o globalny rynek olejów roślinnych. Po pięciu miesiącach nieprzerwanych wzrostów, Wskaźnik Cen Olejów Roślinnych FAO zanotował pierwszą korektę w tym roku. Średnia wartość indeksu wyniosła 185,0 punktów, co oznacza spadek o 9,0 punktów (o 4,6%) w porównaniu do kwietnia.

Za majową obniżką stoją przede wszystkim niższe ceny olejów palmowego i sojowego, które z nawiązką zrekompensowały dalsze podwyżki notowań rzepaku i oleju słonecznikowego.

Analiza wykresu: Gdzie jesteśmy na tle ostatnich lat?

Analizując historyczny przebieg notowań zaprezentowany na wykresie indeksu FAO, majowy spadek – choć wyraźny – następuje z bardzo wysokiego pułapu. Warto zwrócić uwagę na najważniejsze punkty zwrotne, które determinowały rynek olejów roślinnych na przestrzeni ostatnich lat:

  • Kwietniowe maksima od czasów kryzysu z 2022 roku: Zamieszczony wykres wyraźnie pokazuje, iż kwietniowy szczyt (tuż przed majowym spadkiem) był najwyższym odczytem od drugiej połowy 2022 roku, kiedy rynek powoli schodził z historycznego rekordu wszech czasów, wynoszącego wiosną tamtego roku ponad 250 punktów.
  • Koniec silnego trendu wzrostowego: Od jesieni 2025 roku globalny rynek olejów roślinnych znajdował się w dynamicznym, nieprzerwanym trendzie wzrostowym. Majowe przełamanie i widoczny na wykresie skręt linii w dół w kierunku poziomu 185 pkt to pierwszy wyraźny sygnał osłabienia presji popytowej w tym roku.
  • Poziom wciąż wysoki historycznie: Mimo majowej korekty, obecny pułap 185 punktów jest znacznie wyższy niż średnie poziomy z lat 2023–2024, kiedy indeks długo oscylował w granicach 120–130 punktów.

Paliwowy hamulec: Tąpnięcie na rynku ropy uderza w biopaliwa

Kluczowym elementem makroekonomicznym, który silnie wpłynął na rynek olejów roślinnych w maju, była sytuacja na rynkach energetycznych. W skali samego miesiąca ceny ropy naftowej zaliczyły kilkunastoprocentową przecenę.

Tak głęboki spadek wartości czarnego złota natychmiast przełożył się na pogorszenie opłacalności produkcji estrów i biokomponentów. Ponieważ sektor biopaliw (głównie w USA i UE) jest gigantycznym konsumentem surowców rolnych, tąpnięcie na rynku ropy automatycznie podcięło skrzydła dotychczasowym wzrostom cen i wywołało presję na realizację zysków przez fundusze inwestycyjne.

1. Presja spadkowa: Palma i soja ciągną indeks w dół

Głównymi motorami majowych spadków były dwa najważniejsze towary o największym udziale w globalnym handlu, które najmocniej kształtują masowy rynek olejów roślinnych:

  • Olej palmowy przerywa passę: Po pięciu miesiącach nieustannych wzrostów cen, notowania oleju palmowego w końcu spadły. Odzwierciedla to słabszy globalny popyt importowy oraz wspomnianą, silną przecenę ropy naftowej, która ograniczyła konkurencyjność tego tłuszczu w sektorze biodiesel.
  • Sezonowa podaż soi z Ameryki Południowej: Światowe ceny oleju sojowego wykazywały mieszane trendy. Na rynku globalnym zaciążył sezonowy wzrost podaży eksportowej z Ameryki Południowej (trwające przetwórstwo z nowych zbiorów). Presję tę częściowo równoważył stabilny popyt na biopaliwa w Stanach Zjednoczonych, wspierający tamtejsze ceny krajowe.

2. Presja wzrostowa: Rzepak i słonecznik pod prąd tendencji

Mimo spadku całego indeksu i taniejącej ropy, europejski rynek olejów roślinnych miękkich (rzepakowy i słonecznikowy) pozostał pod wpływem napiętego, lokalnego bilansu podażowego:

  • Unijny rzepak w górę: Ceny oleju rzepakowego odnotowały wzrosty. Jest to bezpośredni efekt sezonowego ograniczenia podaży surowca w Unii Europejskiej przed zbliżającymi się żniwami – starego rzepaku w magazynach po prostu brakuje.
  • Drożejący olej słonecznikowy: Notowania oleju słonecznikowego kontynuowały rajd w górę. Rynek ten znajduje się pod ciągłą presją ograniczonej dostępności surowca do przerobu, co jest szczególnie widoczne u kluczowego globalnego dostawcy – na Ukrainie.

Podsumowanie i perspektywy dla krajowego rynku

Majowy odczyt FAO, co czytelnie obrazuje wykres indeksu, pokazuje, iż dotychczasowy, silny trend wzrostowy stracił impet pod presją tańszych paliw tradycyjnych oraz wchodzenia na rynek nowej podaży soi z Ameryki Południowej.

Dla krajowych producentów rzepaku najważniejsze pozostają jednak sygnały bilansowe. Sezonowe uszczuplenie zapasów w UE i napięta sytuacja podażowa na Ukrainie (większość rzepaku przerabiana jest na miejscu) skutecznie obroniły ceny rzepaku i słonecznika przed głębszą, kilkunastoprocentową korektą, jaka dotknęła rynek ropy naftowej. W najbliższych tygodniach globalny i lokalny rynek olejów roślinnych będzie reagował przede wszystkim na warunki pogodowe w Europie oraz pierwsze realne wyniki nadchodzących zbiorów rzepaku.

Źródło danych: FAO

Żółte naczynie na szkodniki rzepaku

Zobacz w sklepie

Rzepak – uprawa, odmiany, nawożenie, ochrona, zbiór

Zobacz w sklepie

Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026

Zobacz w sklepie

Atlas Rzepak – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału