We wtorek 29 września około godz. 10.00 na skrzyżowaniu DK12 z ul. Ostrowską w Kościelnej Wsi (powiat pleszewski) z przyczepy ciągnika wysypał się obornik. Nawóz pokrył jezdnię na długości ok. 500 metrów. Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia.
Obornik na jezdni: Co wiadomo o zdarzeniu w Kościelnej Wsi?
Do zdarzenia doszło na głównym skrzyżowaniu w centrum miejscowości, na trasie Pleszew–Kalisz. Jak przekazała asp. sztab. Monika Rybarczyk z KPP w Pleszewie, ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż obornik został rozrzucony na długości 500 metrów drogi krajowej nr 12.
Według relacji świadków kierowca gwałtownie zahamował, gdy zapaliło się czerwone światło. Prawdopodobnie wtedy otworzyły się zabezpieczenia przyczepy i ładunek zaczął się wysypywać.
Czytelnik, na którego powołuje się portal Nasze Miasto, poinformował, iż osoby przechodzące w pobliżu zostały ochlapane obornikiem. Kierowca nie zatrzymał się, skręcił na skrzyżowaniu w prawo i odjechał w kierunku Kotowiecka.
Strażacy gwałtownie usunęli zalegającą na drodze gnojówkę, która znacznie utrudniała ruch. Samo czyszczenie jezdni, aż do granic Kalisza, trwało jednak jeszcze kilka godzin.
Przewożony ładunek musi być zabezpieczony tak, by nie wysypywał się na drogę. Dotyczy to także obornika i innych nawozów naturalnych wożonych ciągnikiem z przyczepą po drogach publicznych. Kierowca odpowiada za stan zabezpieczeń przyczepy przed wyjazdem i w trakcie jazdy. Zabrudzenie jezdni może skończyć się mandatem, a w skrajnych przypadkach zagrożeniem dla innych uczestników ruchu i kosztami sprzątania.
Źródło: kalisz.naszemiasto.pl, KPP Pleszew

1 godzina temu

![Ubojnie szukają byków. Jakie są dziś ceny bydła? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/29/h_583093_1280.webp)













