UOKiK ukarał za handel fałszywymi opiniami w internecie

5 godzin temu

Prezes UOKiK wydał kolejne decyzje dotyczące fałszywych opinii publikowanych w internecie. Sankcje objęły spółkę R4E, przedsiębiorcę Pawła Gila oraz osoby zarządzające, a łączna wartość kar przekroczyła 220 tys. zł. Sprawy dotyczą usług polegających na dostarczaniu recenzji, które nie pochodziły od rzeczywistych klientów, ale miały poprawiać widoczność i ocenę firm w serwisach internetowych.

Opinie publikowane w sieci odgrywają istotną rolę przy wyborze produktów, usług i sprzedawców. UOKiK wskazuje, iż konsumenci często opierają decyzje zakupowe właśnie na ocenach innych użytkowników, co potwierdza m.in. badanie urzędu z 2020 roku oraz analizy publikowane przez Gemius. Taki mechanizm działa prawidłowo tylko wtedy, gdy recenzje są autentyczne i pochodzą od osób, które faktycznie skorzystały z oferty.

Urząd zwraca uwagę, iż problem zaczyna się wtedy, gdy komentarze są tworzone na zamówienie albo publikowane za wynagrodzeniem bez wyraźnego oznaczenia. W takiej sytuacji odbiorca ma utrudnione odróżnienie rzeczywistej rekomendacji od treści reklamowej. Według UOKiK takie działania wprowadzają konsumentów w błąd, sztucznie podnoszą ocenę sprzedawcy, produktu lub usługi, a jednocześnie pogarszają pozycję firm, które konkurują bez podobnych praktyk.

Jedna z decyzji dotyczy spółki R4E. Firma prowadziła działalność związaną z publikowaniem opinii w internecie za pośrednictwem serwisu reviewagency.eu. W ofercie znajdowały się pakiety recenzji przeznaczone do wizytówek Google. Z ustaleń UOKiK wynika, iż treści opinii przygotowywali „recenzenci”, a przed publikacją zleceniodawcy otrzymywali je do akceptacji.

Model działania miał służyć przede wszystkim poprawie oceny danego przedsiębiorcy w serwisach internetowych. Lepsza nota miała przekładać się także na wyższą pozycję oferty w wynikach wyszukiwania. UOKiK ustalił przy tym, iż pracownicy R4E nie testowali produktów i nie korzystali z usług, które następnie oceniali w publikowanych recenzjach.

W tej sprawie Prezes UOKiK nałożył na spółkę R4E karę w wysokości 70 tys. zł. Sankcje finansowe objęły również osoby zarządzające przedsiębiorstwem. Dobromir Kapela, prezes zarządu spółki R4E, został ukarany kwotą 25 tys. zł, a taką samą karę otrzymała Anna Kapela, członek zarządu spółki R4E. Jednocześnie urząd stwierdził zaniechanie zakwestionowanej praktyki w związku z zamknięciem serwisu reviewagency.eu.

Druga decyzja dotyczy przedsiębiorcy Pawła Gila. Jego firma, działająca za pośrednictwem strony bow24.pl, oferuje różne usługi związane z aktywnością w sieci. Wśród nich znalazły się m.in. dodawanie fanów stron na Facebooku oraz publikowanie opinii w Google i w ponad 20 innych serwisach.

UOKiK wymienia w tym gronie m.in. Znany Lekarz, Ceneo, Gowork i Tripadvisor. Dla branż opartych na reputacji cyfrowej, w tym także dla hoteli, gastronomii i turystyki, znaczenie takich platform jest szczególnie duże, ponieważ oceny użytkowników wpływają na decyzje klientów porównujących oferty w internecie.

W przypadku Pawła Gila Prezes UOKiK nałożył karę w wysokości 102 tys. zł. Oprócz sankcji finansowej przedsiębiorca ma zaniechać kwestionowanej praktyki. Decyzja przewiduje także obowiązek opublikowania na jego stronie oświadczenia informującego o rozstrzygnięciu urzędu.

Łączna wartość kar nałożonych w obu sprawach wynosi ponad 220 tys. zł. Obejmuje ona sankcję dla spółki R4E, dwie kary dla osób zarządzających tą spółką oraz karę dla Pawła Gila. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ocenił, iż fałszywe opinie podważają zaufanie i przejrzystość rynku, a skutki tego procederu odczuwają zarówno konsumenci, jak i rzetelni przedsiębiorcy konkurujący o widoczność w wyszukiwarkach.

Obie decyzje nie są prawomocne. Przedsiębiorcy mogą odwołać się do sądu. UOKiK przypomina również o obowiązkach wynikających z unijnej dyrektywy Omnibus, wprowadzonej w 2023 roku. Zgodnie z tymi przepisami sklepy internetowe muszą jasno informować, czy i w jaki sposób weryfikują autentyczność opinii o produktach, czy prezentują wszystkie komentarze, także negatywne, oraz nie mogą deklarować, iż oceny pochodzą od prawdziwych klientów, jeżeli wcześniej tego nie sprawdziły.

Idź do oryginalnego materiału