Wielkopolska kończy żniwa. Rolnicy narzekają na plony, jakość i ceny

1 godzina temu

Żniwa w Wielkopolsce dobiegają końca, ale tegoroczny bilans dla wielu gospodarstw nie jest korzystny. W większości powiatów zebrano już zdecydowaną większość zbóż i rzepaku, jednak plony często są niższe niż przed rokiem, jakość ziarna pozostawia sporo do życzenia, a ceny skupu nie rekompensują wysokich kosztów produkcji.

Wielkopolska kończy żniwa. Rolnicy narzekają na plony, jakość i ceny

Największe różnice widać między regionami i klasami gleb. W zależności od stanowiska pszenica daje od 3 do choćby 8 t/ha, pszenżyto od 2,5 do 8 t/ha, a żyto od 3 do 7 t/ha. Rzepak wypada jeszcze bardziej nierówno – od niespełna 1 do około 4 t/ha. Przy tym ceny skupu pozostają niskie: pszenica najczęściej kosztuje około 750–850 zł/t, pszenżyto 600–730 zł/t, żyto 550–650 zł/t, a rzepak około 2200–2360 zł/t.

Pogoda mocno uderzyła w plony

Tegoroczny sezon pokazał, jak duże znaczenie ma lokalny przebieg pogody. Na słabszych glebach problemem były wysokie temperatury i niedobór opadów, przez co rośliny gwałtownie traciły wodę. Z kolei rzepak ucierpiał wskutek przymrozków w okresie kwitnienia.

W niektórych rejonach pojawiły się też silne opady i wiatr, które powodowały wyleganie zbóż i rzepaku. To utrudniało zbiór i zwiększało straty. Rolnicy zwracają również uwagę na jakość ziarna – drobne ziarniaki, gorsze parametry i podwyższona wilgotność powodowały konieczność dosuszania lub obniżały wartość handlową zbiorów.

W wielu powiatach zbiory słabsze choćby o 30–35 proc.

W powiatach gnieźnieńskim i wrzesińskim żniwa są już praktycznie zakończone. W pierwszym z nich zebrano około 90 proc. zbóż, a plony są średnio o około 30 proc. niższe niż rok temu. Pszenica daje tam 5,5–6 t/ha, żyto 3–4 t/ha, a rzepak około 2,5–3 t/ha.

Jeszcze większe spadki odnotowano miejscami w powiecie wrzesińskim, gdzie rolnicy mówią o plonach niższych o 30–35 proc. Rzepak osiąga tam przeciętnie 2,5–3,5 t/ha, pszenica 4–6 t/ha, żyto 3–5 t/ha, a jęczmień ozimy 4–7 t/ha.

W powiecie poznańskim żniwa praktycznie zakończone

W powiecie poznańskim na polach zostały już tylko pojedyncze areały. Wyniki są jednak mocno zróżnicowane. Pszenica plonowała od 3,5 do 8 t/ha, pszenżyto od 4 do 8 t/ha, żyto około 4–5 t/ha, a owies 4–5,5 t/ha.

Najbardziej niepokojąco wygląda rzepak. Jego plony wyniosły od 1 do 3,5 t/ha. Rolnicy wskazują przede wszystkim na skutki przymrozków w okresie kwitnienia oraz późniejszych niedoborów wody. Ceny skupu pszenicy wynoszą tam około 750–820 zł/t, a rzepaku 2200–2350 zł/t.

Rzepak miejscami poniżej tony z hektara

Wyjątkowo duże różnice w plonowaniu rzepaku odnotowano w powiecie międzychodzkim. Zbiory wahają się tam od około 0,9 do 3 t/ha. Cena skupu wynosi około 2200 zł/t.

Lepiej wyglądają zboża. Pszenica konsumpcyjna plonuje od 4 do 8 t/ha, żyto od 3 do 7 t/ha. Ze sprzedażą nie ma większych problemów, ale przy wysokich kosztach paliwa, nawozów i środków produkcji rolnicy oceniają opłacalność jako bardzo słabą.

Niektórzy rolnicy wolą magazynować niż sprzedawać

W powiatach grodziskim i wolsztyńskim żniwa również są już na finiszu. Plony zależą przede wszystkim od jakości gleby, terminu siewu i warunków w czasie wiosennej suszy.

Rolnicy uzyskują około 5–6,5 t/ha jęczmienia ozimego i średnio 2,8–4 t/ha rzepaku. Problemem pozostają ceny. Pszenica konsumpcyjna kosztuje około 750–850 zł/t, pszenżyto 650–690 zł/t, żyto 570–600 zł/t, a rzepak 2100–2250 zł/t.

Część gospodarstw posiadających własne magazyny decyduje się więc na przechowanie ziarna i odłożenie sprzedaży w czasie, licząc na poprawę sytuacji rynkowej.

Kościan z lepszą pszenicą, ale ceny przez cały czas za niskie

W powiecie kościańskim zbiory rzepaku i pszenicy już się zakończyły. Rzepak dał średnio około 3 t/ha i jest skupowany po 2300–2380 zł/t.

Pszenica plonowała natomiast średnio na poziomie około 7 t/ha. Za pszenicę konsumpcyjną rolnicy otrzymują 800–850 zł/t, a za paszową około 750 zł/t.

Mimo przyzwoitych plonów rolnicy przez cały czas podkreślają, iż obecne stawki nie pokrywają kosztów produkcji. Problemem pozostają również wysokie ceny paliwa oraz miejscami mała ilość słomy.

W Nowym Tomyślu problemem jakość ziarna

W powiecie nowotomyskim zakończyły się już zbiory rzepaku z powierzchni 1777 ha. Plony wyniosły od 1 do 3 t/ha. Zebrano także jęczmień ozimy z 2148 ha, który plonował od 4 do 8 t/ha.

Nadal trwa zbiór pszenicy ozimej. Do skoszenia pozostało około 30 proc. areału, a plony wynoszą od 4 do 8 t/ha.

Rolnicy nie mają problemów ze zbytem, ale coraz częściej pojawia się problem jakości. Niekorzystny przebieg pogody sprawił, iż część ziarna może nie spełnić parametrów wymaganych przez skupy.

W Leszczyńskiem rzepak dawał choćby tylko 0,5 t/ha

W powiatach gostyńskim i leszczyńskim żniwa zostały już zakończone. Pszenica w powiecie gostyńskim dawała 5,5–8 t/ha, natomiast w leszczyńskim 3–8 t/ha.

Duże rozbieżności widać ponownie w rzepaku. W powiecie gostyńskim jego plony wynosiły 2–4 t/ha, natomiast w leszczyńskim od zaledwie 0,5 do 3,5 t/ha. Cena skupu sięgała około 2300–2370 zł/t.

Paliwo dodatkowo dobijało opłacalność

Jednym z największych obciążeń podczas żniw były wysokie ceny oleju napędowego. W szczycie prac diesel kosztował ponad 8 zł/l, a to właśnie wtedy kombajny, ciągniki i środki transportu zużywają największe ilości paliwa.

Wielkopolska Izba Rolnicza zwraca uwagę, iż droższy olej napędowy zwiększa nie tylko koszt samego zbioru, ale również transportu ziarna i innych prac polowych. W tym kontekście Izba pozytywnie ocenia zapowiedź ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego dotyczącą podniesienia stawki zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze do 2 zł/l. Jednocześnie rolnicy czekają na konkretne przepisy i termin wejścia zmian w życie.

Katastrofa na plantacjach fasoli. Rolnicy domagają się pilnych rekompensat

Żniwa się kończą, problem z opłacalnością zostaje

Tegoroczne żniwa w Wielkopolsce pokazują duże zróżnicowanie sytuacji między gospodarstwami. Na lepszych stanowiskach plony pszenicy czy jęczmienia są jeszcze przyzwoite, ale na słabszych glebach oraz tam, gdzie mocniej uderzyły susza, przymrozki lub deszcze, wyniki są zdecydowanie gorsze.

Największym problemem pozostaje jednak relacja między plonem, ceną skupu i kosztami produkcji. W wielu gospodarstwach sprzedaż ziarna po obecnych stawkach nie daje satysfakcjonującej marży, a czasem rolnicy otwarcie mówią o produkcji na granicy opłacalności.

Żniwa dobiegają więc końca, ale dla wielu gospodarstw prawdziwe podsumowanie sezonu zacznie się dopiero po policzeniu wszystkich kosztów.

Idź do oryginalnego materiału