Wyższe ceny zbóż to efekt paraliżu eksportu z Ukrainy. Co dzieje się za wschodnią granicą?

2 godzin temu
Zdjęcie: Ceny zbóż


Ostatnie tygodnie przyniosły spore ożywienie w krajowych skupach. Ceny zbóż w Polsce poszły w górę, a stawki za pszenicę konsumpcyjną w portach przekraczają 1000 zł/t. Mimo iż jesteśmy już po tegorocznych zbiorach podstawowych zbóż, powodem wzrastających cen nie są krajowe bilanse, ale dramatyczna sytuacja za naszą wschodnią granicą. Kolejna fala eskalacji i ciągłe ataki na ukraińską logistykę – zarówno na morzu, jak i na lądzie – wywołują ogromne obawy o dostawy żywności na świecie i przekierowują importerów do UE.

Czytaj również:

Eksport pszenicy z UE nadrabia zaległości. Jak kształtują się ceny pszenicy i kierunki handlu?

Ataki na transport: zniszczone porty, rozbite pociągi i ostrzał granic

Sytuacja w ukraińskim transporcie jest coraz bardziej napięta. Tylko w pierwsze dwa tygodnie września rosyjskie drony i rakiety uszkodziły aż 22 lokomotywy Kolei Ukraińskich, ograniczając ruch na kluczowych trasach prowadzących do zachodnich przejść granicznych. Celowo ostrzeliwane są pociągi pasażerskie i towarowe, co dosłownie paraliżuje łańcuchy dostaw.

Co gorsza, Rosja uderza bezpośrednio w przejścia graniczne z Polską i innymi krajami, próbując odciąć Ukrainę od zachodnich szlaków. Doskonałym dowodem na to są ostatnie ataki w rejonie przejścia Jagodzin–Dorohusk, które jest niezwykle istotną arterią dla handlu i tranzytu rolnego.

Dramatycznie wygląda też sytuacja na Morzu Czarnym. Choć nieliczni armatorzy próbują jeszcze pływać do portów Wielkiej Odessy, często kończy się to tragicznie. W ostatnim czasie rosyjski dron (UAV) uderzył w cywilny statek pod banderą Tanzanii, który płynął do ukraińskiego portu – zginął kapitan, a kilku członków załogi zostało rannych. Takie wydarzenia niszczą bezpieczeństwo żeglugi i zmuszają rynki do natychmiastowego liczenia się z ogromnym ryzykiem.

Czytaj również:

Zboże z Ukrainy uwięzione w portach. 24 mln ton może nie trafić do zagranicznych odbiorców

Odwetowa blokada i zamieszanie na akwenach

W odpowiedzi na te ataki i niszczenie infrastruktury, siły ukraińskie zablokowały rosyjski eksport towarów przez Morze Azowskie i Morze Czarne. Zamknięcie rosyjskich szlaków morskich jeszcze bardziej nakręca niepewność na świecie, mocno uderzając w międzynarodowy handel zbożem, co także winduje ceny w górę.

Co to oznacza dla nas w Polsce?

Każde wiadomości o problemach z eksportem z Ukrainy i Rosji – jednych z największych dostawców ziarna na świecie – natychmiast odbijają się na giełdach i w polskich skupach, które trzymają wyższe stawki m.in. za pszenicę.

Wszystko to mocno odczuwają też mieszkańcy wschodniej Polski. Sytuacja za granicą przekłada się na nasze codzienne życie – Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) niemal codziennie ogłasza alerty przed zagrożeniem z powietrza. To z kolei często paraliżuje pracę szkół, urzędów i firm, trzymając całe regiony w ciągłym napięciu.

Rynki rolne i sami rolnicy z dużą uwagą śledzą te doniesienia, bo to one dyktują dziś warunki i kształtują bieżące ceny zbóż na giełdach a w konsekwencji też w krajowych skupach.

Źródła:

  • Rail.insider
  • Ministerstwo Przywrócenia, Infrastruktury i Transportu Ukrainy
  • JSC Ukrzaliznytsia (Ołeksandr Pertsovskyi)
  • Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB)

Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie

Zobacz w sklepie

Atlas Zboża – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory

Zobacz w sklepie

Prenumerata magazynu Agro Profil

Zobacz w sklepie

Program Ochrony Roślin Rolniczych 2026

Zobacz w sklepie
Idź do oryginalnego materiału