W piątek w Warszawie odbywa się protest rolników sprzeciwiających się podpisaniu umowy handlowej między Unią Europejską, a państwami Mercosur. Demonstracja zbiega się w czasie z decyzją zapadłą w Brukseli, która (mimo sprzeciwu kilku krajów, w tym Polski) otwiera drogę do finalizacji porozumienia.
W południe źródła unijne poinformowały, iż podczas posiedzenia ambasadorów państw UE wyrażono zgodę na zawarcie umowy handlowej z blokiem Mercosur. Przeciw zagłosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry oraz Austria, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. Oznacza to, iż przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała mandat do podpisania porozumienia, które od miesięcy budzi sprzeciw rolników w wielu krajach Europy. Procedura pisemna, uruchomiona w celu formalnego potwierdzenia wyniku głosowania przez stolice państw UE, ma zakończyć się o godzinie 17.
Umowa przewiduje m.in. obniżenie ceł dla producentów rolnych z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Komisja Europejska podkreśla, iż negocjowane od ponad 25 lat porozumienie o wolnym handlu otworzy nowe rynki zbytu dla europejskich produktów wielu sektorów, w tym branży motoryzacyjnej.
W stolicy protestujący rolnicy zgromadzili się o godzinie 11 na Placu Defilad. Stamtąd wyruszyli Alejami Jerozolimskimi przez Rondo de Gaulle’a, ulicę Nowy Świat i Plac Trzech Krzyży w kierunku ulicy Wiejskiej, pod gmach Sejmu RP. Następnie planowany jest przemarsz ulicami Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie zgromadzenie może potrwać do godziny 15.
Organizatorzy apelowali do uczestników o niekorzystanie z pirotechniki. Na transparentach pojawiły się hasła takie jak: Precz Mercosur, Zielony Ład, Stop chemii z Mercosur, Von z Ursulą oraz UE = Tak, Mercosur = Nie. Protestowi towarzyszyły dźwięki wuwuzeli i ręcznych syren, a także skandowane okrzyki, w tym polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole.

14 godzin temu
















