To będzie kolejna w ostatnim czasie demonstracja rolników w tej sprawie. Tym razem zapowiada się wielka, ponad 3-kilometrowa manifestacja. Ma to być swoista kulminacja działań w przededniu podpisania umowy z krajami Mercosuru, do której ma dojść 12 stycznia. W akcję włączyła się rolnicza „Solidarność”, która od początku ostrzega przed konsekwencjami zawarcia przez UE umowy z krajami Ameryki Południowej. Jak zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy rolniczej „Solidarności”, postulaty, z jakimi rolnicy przyjadą do Warszawy tego dnia, są doskonale znane przez rządzących i niestety – kompletnie ignorowane. – Tu nie chodzi o to, iż musimy rządzących zapoznać z naszymi żądaniami. Oni o nich słyszą od nas już od dawna. Wiedzą, iż po podpisaniu umowy UE – Mercosur polskie gospodarstwa zaczną gwałtownie bankrutować. Dlatego tym bardziej musimy wywierać na nich presję, aby nie zgadzali się na tę umowę.