Luksusowy hotel z mariną w Nowym Dworze Mazowieckim utknął, trwa egzekucja komornicza

20 godzin temu

Zabytkowy spichlerz w Nowym Dworze Mazowieckim, nad brzegiem Narwi i Wisły, od lat pozostaje w stanie ruiny mimo planów przekształcenia go w luksusowy hotel z mariną i centrum konferencyjnym. Inwestycja, warta potencjalnie miliony złotych, nie została zrealizowana, a w tej chwili trwa egzekucja komornicza po wieloletnich zaniechaniach ze strony dotychczasowego właściciela.

Obiekt, wpisujący się w historię Królestwa Polskiego i pełniący niegdyś funkcję magazynu Banku Polskiego, został wystawiony na sprzedaż przez miasto Nowy Dwór Mazowiecki w 2010 roku. Lokalny deweloper nabył spichlerz za 1,212 mln zł z nadzieją na rewitalizację i doprowadzenie terenu do nowej funkcji biznesowej związanej z branżą HoReCa.

Pomysł obejmował odnowienie zachowanego XIX-wiecznego budynku oraz odbudowę zniszczonego skrzydła zgodnie z pierwotnym neorenesansowym projektem Jana Jakuba Gaya. Planowano także rozbudowę o luksusowe apartamenty, centrum konferencyjne, przystań dla żeglarzy, a choćby lądowisko dla helikopterów. Centralnym elementem miała być pięciogwiazdkowa inwestycja hotelowa.

Teren rozciąga się na ponad 4 tysiące mkw. u zbiegu dwóch rzek i stanowił strategiczne miejsce do przeładunku towarów pomiędzy spichlerzem a jednostkami pływającymi, co miało znaczenie również w przeszłości wojskowej lokalizacji. Jednak pomimo ambicji i wstępnych prac przygotowawczych, projekt pozostał w fazie planów i koncepcji.

W kolejnych latach inwestor prowadził rozmowy z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, a miasto stawiało rygorystyczne wymagania dotyczące prac zabezpieczających i odbudowy pod nadzorem konserwatorskim. Mimo uporządkowania terenu w 2013 roku i usunięcia części zieleni, prace nie zostały rozpoczęte.

Budynek jest w tej chwili ruiną, a jego stan techniczny gwałtownie się pogarsza ze względu na wieloletnie działanie warunków atmosferycznych oraz utratę stateczności ścian i uszkodzenia elewacji. Konserwator wskazuje na potrzebę pilnej i kosztownej odbudowy, gdyż zabytek należy do jednych z najbardziej charakterystycznych ruin Mazowsza i posiada istotne wartości historyczne.

W 2021 roku wobec właścicieli wszczęto postępowanie karne o zaniechania w utrzymaniu nieruchomości, które miały wpłynąć negatywnie na stan dachu, elewacji oraz stabilności budynku. Sąd jednak nie stwierdził naruszenia prawa w tej sprawie, mimo iż kolejny etap oceniał stan techniczny spichlerza jako coraz bardziej niebezpieczny.

Z powodu niepowodzenia inwestycji i problemów właścicieli, obiekt wielokrotnie trafiał na licytacje komornicze. Pierwsza tegoroczna licytacja wyceniała spichlerz powyżej 2,14 mln zł, jednak nie pojawił się żaden nabywca. Podobnie kolejna próba sprzedaży w kwietniu, z ceną wywoławczą obniżoną do około 1,9 mln zł, zakończyła się fiaskiem.

Postępowanie egzekucyjne w chwili obecnej zostało umorzone, a dalszy los zabytkowej nieruchomości będzie zależał od decyzji wierzyciela. Obiekt, który mógł stać się wizytówką regionu dzięki planom hotelowym i rekreacyjnym, pozostaje jednym z najważniejszych zabytków liczących ponad 180 lat, czekających na kolejną szansę na rewitalizację.

Warto przypomnieć, iż spichlerz, powstały w latach 1836–1844 z kamienia węgielnego wmurowanego podczas budowy, pełnił istotną funkcję magazynu wojskowego i cywilnego. Jego konstrukcja uwzględniała elementy obronne, a strategiczne umiejscowienie u ujścia Narwi do Wisły służyło transportowi i przeładunkowi towarów wodnych.

Pomimo poważnych zniszczeń podczas działań wojennych we wrześniu 1939 roku, które spowodowały wypalenie budynku, ocalały masywne mury, chronione potem przed całkowitą rozbiórką dzięki interwencji prof. Jana Zachwatowicza, ważnego architekta okresu odbudowy powojennej Warszawy.

Idź do oryginalnego materiału