Unia Europejska i Meksyk zaktualizowały zasady współpracy handlowej. Nowe porozumienie ma ułatwić wymianę maszyn, sprzętu transportowego oraz otworzyć współpracę w obszarze surowców krytycznych, jednak rodzi też pytania o konkurencyjność europejskiej produkcji.
fot. iStock22 maja podczas szczytu w Mexico City podpisano zmodernizowaną umowę globalną (MGA) oraz przejściową umowę handlową (ITA). 14 lipca Rada UE formalnie zatwierdziła porozumienie ITA, po wcześniejszej zgodzie Parlamentu Europejskiego. Dokumenty te zastępują porozumienie z 2000 roku. Ich celem jest zniesienie barier taryfowych i technicznych w handlu oraz rozwój strategicznego partnerstwa.
Automotive i maszyny głównymi beneficjentami
Z danych Rady UE wynika, iż w 2025 roku wartość obrotów handlowych między UE a Meksykiem przekroczyła 86 mld euro. Eksport wyniósł ok. 53 mld euro, a import prawie 34 mld euro. Do kluczowych grup towarowych w tej wymianie należą:
- maszyny i urządzenia,
- sprzęt transportowy i pojazdy,
- chemikalia,
- paliwa oraz produkty górnicze.
Porozumienie poszerza ponadto współpracę w strategicznym dla przemysłu obszarze surowców krytycznych.
Szczególne nadzieje z umową wiąże europejski sektor automotive. Jak podaje Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA), ponad 30 proc. aut produkowanych w UE trafia na rynki pozaunijne, generując 100 mld euro nadwyżki handlowej. Według ACEA aktualizacja wymagań dotyczących reguł pochodzenia oraz likwidacja barier technicznych przyniesie istotne korzyści branży motoryzacyjnej. Ułatwi to producentom pojazdów poszukiwanie rynków zbytu poza Europą i Azją.
Ryzyka dla łańcuchów dostaw i lokalnych wytwórców
Mimo potencjalnych ułatwień dla eksporterów maszyn i pojazdów, pojawiają się obawy dotyczące presji konkurencyjnej na europejski przemysł wytwórczy. Europoseł Waldemar Buda zwraca uwagę na ryzyka związane z nadmiernym uzależnianiem procesów produkcyjnych od odległych rynków.
Zdaniem polityka globalne łańcuchy dostaw są wrażliwe na zakłócenia logistyczne, a priorytetem powinna być odporność i niezależność produkcyjna Europy. Otwarcie rynku na silnie zaludniony Meksyk może sprawić, iż tamtejsza produkcja zacznie konkurować z europejskimi wytwórcami i wypierać asortyment powstający dotychczas w UE.
Perspektywy dla polskich przedsiębiorstw
Według ekspertów portalu Trade.gov.pl wejście na rynek meksykański wiąże się z istotnymi wyzwaniami. Należą do nich wysokie koszty logistyki, silna konkurencja lokalna i amerykańska oraz wymogi formalne. W ocenie Waldemara Budy bilans korzyści dla polskich firm może być ograniczony, a zmodernizowana umowa w największym stopniu wesprze zachodnioeuropejskie koncerny motoryzacyjne poszukujące nowych kanałów eksportu.








