Decyzja o przekształceniu zabytkowych kamienic przy ulicach Józefa i Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu w pięciogwiazdkowy hotel zapadła pomimo ujawnionych przez nadzór budowlany poważnych uszkodzeń technicznych tych obiektów.
Właścicielem nieruchomości jest Zakon Kanoników Regularnych Laterańskich w Krakowie, a dzierżawcą spółka deweloperska De Silva Haus. Plany inwestycyjne zakładają wykwaterowanie obecnych mieszkańców oraz zamknięcie lokali użytkowych, między innymi działającej tu kawiarni Eszeweria, co wywołało znaczący sprzeciw społeczny i organizowanie protestów od początku roku.
Państwowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego podczas kontroli wykazał liczne poważne problemy techniczne: zapadnięte stropy, uszkodzenia kominów niosące zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców oraz zagrożenia związane z balkonami, które stanowią ryzyko oderwania. Ostatni poważny remont zabytkowych kamienic został przeprowadzony w okresie PRL, co dodatkowo potęguje problemy techniczne i stan niszczejący budynków.
Pomimo tych ustaleń Małopolska Wojewódzka Konserwator Zabytków zdecydowała się nie przeprowadzać własnej kontroli dotyczącej sytuacji technicznej i stanu zachowania zabytków. Decyzja ta spotkała się z krytyką, szczególnie ze strony krakowskich radnych i lokalnej społeczności, którzy wskazują, iż przepis prawa pozwala konserwatorom na kontrolę i nakładanie zaleceń w przypadku podejrzenia dalszego niszczenia obiektów zabytkowych.
Rzecznik urzędu konserwatorskiego uznał, iż najskuteczniejszym sposobem na uratowanie kamienic jest ich kompleksowy remont oraz wprowadzenie funkcji komercyjnej, która zapewni stały nadzór nad obiektami. W praktyce oznacza to planowaną adaptację tych budynków na luksusowy hotel, co ma umożliwić ich finansowe zabezpieczenie oraz utrzymanie w dobrym stanie.
Z kolei przedstawiciele Komisji Kultury i Ochrony Zabytków miasta Krakowa wyrazili zaskoczenie i brak akceptacji dla braku kontroli konserwatorskiej, podkreślając, iż takie działania są niezbędne do weryfikacji schematy utrzymywania zabytków przez ich właścicieli. Radna Magdalena Mazurkiewicz zwróciła uwagę na konieczność wykorzystania wszystkich dostępnych narzędzi prawnych w celu ochrony cennych zabytków, choć podkreśliła, iż ostateczne decyzje należą do wojewódzkiego konserwatora.

20 godzin temu








