Bar Przystań w Sopocie, działający od 1992 roku, według danych przywołanych za „Forbes” wypracował w 2025 roku 37,7 mln zł przychodów oraz 16,6 mln zł zysku netto. W materiale zwrócono uwagę, iż chodzi o pojedynczy lokal gastronomiczny przy plaży, a nie o rozbudowaną sieć restauracji, co czyni ten wynik wyjątkowo mocnym punktem odniesienia dla rynku gastronomicznego.
Z udostępnionych informacji wynika, iż skala działalności przekłada się na około 100 tys. zł obrotu dziennie oraz obsługę ponad 1000 gości. Mimo wieloletniego powodzenia biznes nie został rozwinięty w sieć lokali. Przystań przez cały czas funkcjonuje jako jedno miejsce, prowadzone od ponad trzech dekad przez dwie rodziny, w tej chwili już w układzie dwupokoleniowym.
Materiał opisuje także wysoką powtarzalność ruchu i sprawność operacyjną lokalu. Kolejki przed otwarciem mają być tam normalnym zjawiskiem, choćby poza szczytem sezonu, a przy dużym natężeniu ruchu czas wydania zamówienia ma wynosić około kwadransa. W praktyce oznacza to model oparty nie tylko na lokalizacji, ale również na organizacji pracy zaplecza i sali.
Skalę produkcji pokazują konkretne liczby: w ciągu roku lokal sprzedaje 275 tys. porcji zupy rybnej, zużywa 40 ton dorsza i wydaje 150 tys. porcji frytek. Przystań działa bardziej jak bardzo sprawnie zarządzane przedsiębiorstwo gastronomiczne niż typowa sezonowa smażalnia ryb.
Położenie przy sopockiej plaży można uznać za silny atut, jednak według relacji jednego z założycieli, gdy lokal startował ponad 30 lat temu, ta część miasta była postrzegana jako położona na uboczu. Autorzy podkreślają, iż lokalizacja sama nie tłumaczy obecnej skali biznesu, ponieważ podobnie atrakcyjne punkty nad morzem nie zawsze budują wieloletnią powtarzalność odwiedzin.

7 godzin temu








