Firmy działające w sektorze hotelarskim i gastronomicznym coraz częściej napotykają na bariery związane z zatrudnianiem pracowników spoza Unii Europejskiej, co wynika z blokad administracyjnych oraz wydłużonych procedur wydawania pozwoleń na pracę i legalizację pobytu.
W Polsce zauważalny jest deficyt pracowników nie tylko w branży transportowej i budowlanej, ale także w sektorze usług związanych z HoReCa, obejmującym hotele, restauracje i firmy cateringowe. Branża ta potrzebuje kadry do utrzymania czystości, obsługi gości czy funkcjonowania zaplecza gastronomicznego. Pracownicy spoza UE, między innymi z Ameryki Południowej, Azji czy Afryki, coraz częściej zgłaszają chęć podjęcia pracy w Polsce, jednak procedury administracyjne nie nadążają za tym zapotrzebowaniem.
Wprowadzone reformy prawa imigracyjnego miały na celu między innymi cyfryzację wniosków i usprawnienie procesu legalizacji pracy. W praktyce jednak terminy oczekiwania na pozwolenia wydłużyły się do kilku miesięcy, a legalizacja pobytu może trwać średnio ponad 300 dni, a zdarzają się przypadki oczekiwania sięgającego choćby kilku lat. Opóźnienia te negatywnie wpływają na firmy poszukujące wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych pracowników z państw spoza UE.
Dodatkowo proces wydawania zezwoleń odbywa się na ściśle określone miejsce pracy, co komplikuje ewentualną rotację pracowników w branży. Pracodawcy często rezygnują z zatrudniania cudzoziemców w obawie, iż nie zdążą ich zatrudnić z powodu długiego oczekiwania na dokumenty. Specyfika pracy zmianowej w hotelach i gastronomii wymusza także dodatkowe koszty i obowiązki związane z zatrudnieniem osób pełniących funkcję wsparcia językowego i kulturowego, co stanowi kolejną barierę dla przedsiębiorców.
Firmy narzekają na nieprzychylność urzędów i placówek dyplomatycznych, które wydłużają procedury wydawania wiz i zezwoleń. Opóźnienia w niektórych krajach sięgają choćby kilkunastu miesięcy, co dodatkowo ogranicza skuteczność działań rekrutacyjnych skierowanych na pracowników spoza Unii. W rezultacie wielu pracodawców w Polsce oraz na Węgrzech decyduje się ograniczać lub rezygnować z kandydatów pochodzących z państw o utrudnionym dostępie do wiz i pozwoleń.
Na przykład Budapeszt niedawno wstrzymał wydawanie wiz pracowniczych dla obywateli Filipin, Gruzji i Armenii, mimo przez cały czas istniejących niedoborów kadrowych w sektorach przemysłu, budownictwa i hotelarstwa. Pracodawcy ostrzegają, iż takie ograniczenia mogą hamować rozwój inwestycji oraz obniżać konkurencyjność gospodarczą, zwłaszcza w branży wymagającej elastycznego dostępu do pracowników zagranicznych.
Przedstawiciele Konfederacji Lewiatan podkreślają, iż obecne regulacje migracyjne nie odpowiadają realiom rynku pracy i nie uwzględniają rosnących potrzeb firm w HoReCa oraz innych sektorach. Postulują wprowadzenie szybkich ścieżek administracyjnych dla zawodów deficytowych oraz dostosowanie systemu do rzeczywistych luk kadrowych, które w przyszłości mają tendencję do dalszego pogłębiania się.

8 godzin temu








