Rada Ministrów przyjęła we wtorek 29 września projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, który podnosi opłatę cukrową i obejmuje nią kolejne produkty. Według raportu Instytutu Staszica zmiany mogą ograniczyć sprzedaż napojów z minimum 20% soku, a w efekcie zmniejszyć zapotrzebowanie na polskie owoce i warzywa.
Ile wyniesie nowa opłata cukrowa?
Rząd zakłada podwyżkę podstawowej części opłaty z 50 do 70 groszy za litr napoju. Dwukrotnie, z 5 do 10 groszy, wzrośnie stawka za każdy gram cukru powyżej 5 g w 100 ml. Maksymalna opłata ma wynieść 1,80 zł za litr, wobec obecnych 1,20 zł.
Opłata za dodatek kofeiny lub tauryny wzrośnie z 10 groszy do 1 zł za litr. Nowe przepisy obejmą także koncentraty oraz część napojów z minimum 20% soku, które dziś korzystają z preferencyjnych zasad.
Ceny napojów z sokiem wyższe choćby o 16,5%
Z wyliczeń Instytutu Staszica wynika, iż podwyżka opłaty może podnieść ceny detaliczne o kilkanaście procent. W przypadku napojów zawierających ponad 20% soku wzrost może sięgnąć około 16,5%. Autorzy raportu zwracają uwagę, iż producenci, chcąc ograniczyć podwyżki, mogą sięgnąć po tzw. wsteczną reformulację, czyli zmniejszyć udział naturalnego soku w produkcie.
Raport odwołuje się do doświadczeń Wielkiej Brytanii, Francji i Węgier. Według jego autorów wyższe ceny słodzonych produktów skłoniły tam konsumentów głównie do sięgnięcia po tańsze, bardziej przetworzone zamienniki.
Dr Piotr Balcerowski, wiceprezes Instytutu Staszica, komentuje, iż przekonanie o prozdrowotnym skutku podwyżki nie znalazło dotąd potwierdzenia. Jego zdaniem trwałą zmianę nawyków może przynieść tylko skuteczna edukacja zdrowotna połączona z mechanizmami wspierającymi produkcję zdrowszych nektarów i napojów.
360 tys. ton jabłek w przetwórstwie napojów
Branża napojowa zużywa rocznie ponad 360 tys. ton jabłek, czyli blisko 10% krajowej produkcji. Według raportu spadek sprzedaży napojów może obniżyć zapotrzebowanie na krajowe owoce i warzywa o około 120 tys. ton rocznie.
Mniejszy popyt ze strony producentów soków, nektarów i napojów może zwiększyć presję na ceny skupu, szczególnie jabłek przemysłowych. Problem byłby najbardziej odczuwalny w latach wysokich zbiorów, gdy przetwórstwo pomaga zagospodarować nadwyżki. W dłuższej perspektywie słabszy popyt może osłabić stabilność ekonomiczną gospodarstw i ich możliwości inwestycyjne.
Branża i rolnicze izby: podwyżki cen od 5,7% do 22,6%
Obawy zgłaszają również organizacje rolnicze i handlowe. W lipcu wspólne stanowisko podpisały m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych, Krajowa Unia Producentów Soków, Polska Federacja Producentów Żywności i Polska Izba Handlu. Wskazują one na ryzyko wzrostu cen, spadku sprzedaży i mniejszego popytu na krajowe owoce. Według szacunków branży ceny mogą wzrosnąć, zależnie od kategorii produktu, od 5,7% do 22,6%.
Organizacje podkreślają też, iż producenci w ostatnich latach inwestowali w reformulację i ograniczanie cukru, a nowe zasady mogą obniżyć opłacalność tych inwestycji.
Kiedy sadownicy odczują zmiany?
Po wejściu przepisów w życie wzrosną koszty przedsiębiorstw objętych opłatą. Podwyżki cen mogą być widoczne stosunkowo szybko, a wpływ na sprzedaż będzie można ocenić w kolejnych miesiącach. Dla sadowników skutki mogą być najbardziej odczuwalne przy następnych kontraktacjach i skupie owoców.
Autorzy raportu wskazują, iż sadownictwo mierzy się równolegle z wiosennymi przymrozkami, wyższymi kosztami paliw, energii i transportu oraz presją konkurencji, w tym w kontekście umowy z Mercosurem i dalszej integracji Ukrainy z UE.
Sprawdź także: Wyższa opłata cukrowa niż we Francji i Irlandii? ZPC i KZPBC alarmują: „To absurd!”
źrodło: https://legislacja.gov.pl/

1 godzina temu


![Ubojnie szukają byków. Jakie są dziś ceny bydła? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/09/29/h_583093_1280.webp)













