Polskie winnice rosną, gdy Europa ogranicza areał upraw

10 godzin temu

W europejskim winiarstwie widać dziś dwa przeciwstawne kierunki: najwięksi producenci ograniczają areał upraw, a w Polsce rośnie liczba plantatorów, producentów wina i powierzchnia winnic. Skala krajowej produkcji pozostaje niewielka, ale rozwój sektora coraz mocniej łączy się z turystyką, noclegami, gastronomią i lokalną ofertą usługową.

Dane Międzynarodowej Organizacji Winorośli i Wina pokazują, iż w 2025 r. powierzchnia upraw winorośli w Unii Europejskiej zmniejszyła się o 1,6 proc. Najmocniejszy spadek wśród głównych producentów odnotowano we Francji, gdzie areał skurczył się o 4,4 proc., czyli o około 34 tys. ha. W Hiszpanii spadek wyniósł 1,3 proc., a we Włoszech 0,3 proc. po wcześniejszym wzroście.

We Francji redukcja nie jest wyłącznie efektem zmian rynkowych. Rząd przeznaczył 130 mln euro na nowy, stały program karczowania winnic. W poprzedniej edycji przewidziano wsparcie do 4 tys. euro za hektar, a uczestnicy programu przez kilka lat nie mogli ponownie sadzić winorośli na tej samej ziemi. Tłem dla tych decyzji jest spadek konsumpcji: w latach 60. przeciętny Francuz wypijał około 120 litrów wina rocznie, a dziś mniej więcej jedną trzecią tej ilości.

Na tym tle polski rynek rozwija się w przeciwnym kierunku. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa podaje, iż między wrześniem 2025 a wrześniem 2026 r. liczba plantatorów winorośli wzrosła z 724 do 799, a powierzchnia upraw zwiększyła się z 1098,66 do 1197,27 ha. W roku winiarskim 2025/2026 do rejestru wpisano 567 producentów wina, podczas gdy sezon wcześniej było ich 504.

Wzrost dotyczy także samej produkcji. w okresie 2024/2025 wyniosła ona 21,4 tys. hl, a w kolejnym osiągnęła 29,5 tys. hl. Oznacza to wzrost o blisko 38 proc., wyraźnie szybszy niż przyrost powierzchni upraw. W przeliczeniu na butelki o pojemności 0,75 l daje to około 3,9 mln sztuk. Jednocześnie przeciętna plantacja ma około 1,5 ha, co pokazuje, iż polskie winiarstwo pozostaje przede wszystkim działalnością rodzinną i rzemieślniczą.

Zestawienie danych z Polski i Francji dobrze pokazuje różnicę skali. Francja w ciągu jednego roku straciła około 34 tys. ha winnic, czyli mniej więcej 28 razy więcej, niż wynosi cała obecna powierzchnia polskich upraw. W Polsce w tym samym czasie areał zwiększył się o około 9 proc., liczba plantatorów o około 10 proc., a liczba producentów wina o 12,5 proc.

Znaczenie tych zmian nie ogranicza się do samej produkcji wina. Z materiału wynika, iż winnica może stać się elementem szerszej oferty regionu, przyciągając gości na zwiedzanie i degustacje, a następnie kierując ich do restauracji, miejsc noclegowych, gospodarstw, atrakcji kulturalnych i lokalnych producentów. Taki model wymaga jednak współpracy pomiędzy winnicami, przedsiębiorcami i samorządami.

Skalę możliwych korzyści dobrze ilustrują dane z Francji. Atout France szacuje, iż w 2023 r. francuskie winnice odwiedziło 12 mln enoturystów. Łączne wydatki tej grupy wyniosły 5,4 mld euro, z czego 3,6 mld euro stanowiły wydatki uzupełniające, obejmujące między innymi noclegi, transport i wydarzenia kulturalne. Średnio daje to około 450 euro na osobę, przy czym około 300 euro, czyli dwie trzecie tej kwoty, pozostaje poza samą winnicą.

Monika Czarniecka, założycielka Agencji 100 PTS, zwraca uwagę, iż winnica może być jednym z powodów przyjazdu do regionu, ale pełny efekt pojawia się dopiero wtedy, gdy gość zostaje na noc, korzysta z restauracji i poznaje lokalne produkty. W jej ocenie warunkiem wykorzystania tego potencjału są inwestycje w otoczenie oferty oraz kooperacja z samorządami i przedsiębiorcami.

Przywołano także badanie polskich winiarzy opublikowane w 2025 r. w czasopiśmie „Geographia Polonica”. Wynika z niego, iż właściciele winnic rozwijają ofertę turystyczną, aby zwiększać sprzedaż bezpośrednią, promować swoje marki i wzmacniać relacje z lokalnymi społecznościami. Wielu z nich planuje rozszerzenie działalności o noclegi. Jednocześnie wskazywane są konkretne bariery: wysokie koszty inwestycji, niedobór pracowników oraz brak czasu w łączenie pracy w winnicy z obsługą odwiedzających.

Sektor zaczyna się również organizować instytucjonalnie. W 2025 r. Polski Klaster Enoturystyczny zrzeszał 30 czołowych polskich winnic, a liczba członków gwałtownie rosła. Równolegle pojawia się temat warunków prawnych dla dalszego rozwoju. W ostatnich dniach Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości, uwzględniając część poprawek dotyczących wydarzeń enokulinarnych i przekazów informacyjno-kulturalnych. Dla winnic praktyczne znaczenie ma to, by informacje o zwiedzaniu, winobraniu czy degustacjach nie były traktowane jak reklama alkoholu; ustawą zajmie się teraz Senat.

Idź do oryginalnego materiału